Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Konferencja prasowa po meczu Legia - Stelmet (VIDEO)

Autor: Marcin Bodziachowski, vid. Michał Farmas Fot. Marcin Bodziachowski 2019-01-02 20:52

"Przeciwko takim drużynom jak Stelmet, czy Anwil, trzeba dać z siebie maksimum w każdym szczególe. U nas kolejny raz zawiodła skuteczność za 1 i 3 punkty" - powiedział na konferencji prasowej trener Legii, Tane Spasev.

Tane Spasev (trener Legii): Zagraliśmy kolejne spotkanie na Ursynowie z bardzo dobrym zespołem. I po raz kolejny mieliśmy ten sam problem - skuteczność za 1 i 3 punkty. Przeciwko takim zespołom jak Anwil, czy Stelmet, musisz dać z siebie maksimym w każdym szczególe. Według mnie to neutralna hala dla naszego zespołu. I to nie jest żadna wymówka, może tylko jedna z przyczyn tego, że nasza gra tak właśnie wyglądała. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję grać kiedykolwiek i gdziekolwiek i będziemy grać dobrze. Na pewno było lepiej niż podczas naszego ostatniego meczu w Arenie Ursynów z Anwilem. Ale wciąż... 26 procent skuteczności rzutów za 3 punkty, 33% za 1. Biorąc pod uwagę te statystyki, powinniśmy się cieszyć z takiego wyniku.  (...) Musimy zastąpić Adama Linowskiego, który jest od dawna potrzebny. Czekaliśmy na niego, by wrócił do gry, a wyraźnie brakuje nam jednego wysokiego zawodnika. Poza tym pozostajemy ze swoimi celami. Gramy dobrze, mamy bilans 7-6, idziemy dobrym torem. Nie chcemy nikogo zmieniać, chcemy tylko znaleźć kogoś w miejsce kontuzjowanego Linowskiego. Z tego co słyszałem, jego powrót na boisko zajmie więcej czasu niż pierwotnie zakładano. (...) Drużyny takie jak Anwil, czy Stelmet, mogłyby wygrać w takim stosunku przeciwko którejkolwiek z drużyn w lidze. My przeciwko nim musimy dać z siebie wszystko, wykorzystać każdą przewagę. Wczoraj trenowaliśmy tutaj i po 30 minutach zajęć włączył się alarm przeciwpożarowy. Musieliśmy przerwać trening, opuścić halę na 30 minut, a później wznawiać zajęcia, po czym na trening wszedł Stelmet. To w naszym przypadku nie jest naszą przewagą nad konkurencją, jeśli chodzi o parkiet. Dzisiaj zawodnicy podróżowali na Ursynów 45 minut. To nawet gorzej niż w przypadku meczu wyjazdowego. I może powinienem powiedzieć to już dawno - mieszkałem i pracowałem w wielu dużych miastach i Warszawa zdecydowanie potrzebuje poprawy infrastruktury dla sportów halowych. Warszawa jest jednym z najpiękniejszych miast, w jakich miałem okazję mieszkać i naprawdę to miasto potrzebuje dużej hali. (...) Rusłan dał nam wiele w pierwszych spotkaniach. On jest wielkim graczem, ważącym 130 kilogramów. Przyszedł moment sezonu, kiedy jego dyspozycja nieco się załamała, może być trochę zmęczony, ale wyjdzie z tego już wkrótce. Jeśli chodzi o Pindera, to zagrał dobre spotkanie w Lublinie, w którym doznał kontuzji. Później przez półtora miesiąca nie mógł grać. To jest młody zawodnik, a młodzi gracze potrzebują czasu, treningów, by wydobyć z nich to co najlepsze. Keanu trenuje bardzo ciężko przez ostatnie dwa miesiące, odkąd wrócił po kontuzji, co zaczyna pokazywać na parkiecie. Jest bardzo atletyczny. Brakuje nam silnego skrzydłowego, który grałby na tej pozycji z Kołodziejem. Omar bardziej przydałby się nam jako "trójka", ale wobec braku Linowskiego, występuje na "czwórce". Wtedy też moglibyśmy grać Karolakiem na pozycji numer dwa, a Soluade na jedynce. Wówczas rotacja byłaby bardziej komfortowa.

Mariusz Konopatzki (rozgrywający Legii): Tak jak trener powiedział, pudłowaliśmy dzisiaj za 3 punkty, a także rzuty wolne. W czwartej kwarcie Stelmet pokazał nam fizyczną grę. Nie podołaliśmy temu i przegraliśmy.



Igor Jovović (trener Stelmetu): To nie był zbyt piękny mecz dla publiczności. Dla nas najważniejsze jest osiągnięte zwycięstwo przeciwko drużynie, która ma wiele indywidualności i potrafi być bardzo niebezpieczna, jeśli pozwoli jej się grać. Rozpoczęliśmy spotkanie tak jak chcieliśmy, na dobrej intensywności. Kiedy osiągnęliśmy 10-punktową przewagę, staraliśmy się grać bardziej ofensywnie, zapominając o obronie, co wiele nam skomplikowało. Musimy wystrzegać się takiej liczby strat jak dzisiaj (20). Mimo wszystko gratuluję drużynie wygranej, bo osiągnęła je w okresie świąteczno-noworocznym, kiedy sporo podróżowaliśmy i graliśmy i nie mieliśmy zbyt wiele czasu by spędzić z rodzinami. (...) Jeśli chodzi o Griffina, to nie można oceniać go po jednym meczu, zwłaszcza że dołączył do nas niedawno. Chcieliśmy dać mu dzisiaj trochę minut na boisku, chociaż trochę to negatywnie wpływało na rytm naszej gry - on jeszcze nie zna schematów naszej gry, bo jest z nami zbyt krótko. Na razie zawodnik zostanie z nami przez pewien czas i zobaczymy co będzie dalej. Nie wiemy co przyniesie jutro, więc tym bardziej nie będę się wypowiadał, co będzie za 4-5 tygodni. O żadnych innych transferach teraz nie myślimy. Mamy przed sobą tyle meczów w styczniu, że koncentrujemy się przede wszystkim na najbliższym rywalu. Oczywiście będziemy śledzić, co się będzie działo na rynku. (...) Z tego co wiem, Thomas Kelati przebywa obecnie w USA, gdzie jego ojciec nie czuje się najlepiej. Sam zawodnik trenuje indywidualnie i stara się wrócić do grania. Z jego kolanem jest na pewno lepiej niż było, ale trudno powiedzieć, jakby ono wyglądało po zwiększeniu intensywności gier i treningów.

Przemysław Zamojski (rzucający Stelmetu): Podzielam zdanie trenera, że po wyniku widać, że to nie był łatwy mecz dla nas. W pierwszej połowie wypracowaliśmy sobie ok. 10 punktów przewagi, później w trzeciej kwarcie straciliśmy koncentrację i mieliśmy pewne problemy. Musimy lepiej kontrolować piłkę, popełniać mniej strat i jak już wypracujemy sobie przewagę, musimy ją tylko powiększać. Najważniejsze na koniec dnia, że wygraliśmy i zdobyliśmy dwa punkty.



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy