Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Konferencja prasowa po meczu Legii ze Stelmetem

Autor: Marcin Bodziachowski, vid. Michał Farmas Fot. Marcin Bodziachowski 2017-12-03 22:15

Na pomeczowej konferencji prasowej dziennikarze pytali kapitana Legii o różnice w treningach u Piotra Bakuna i Tane Spaseva. "Treningi są inne - ani lepsze, ani gorsze, po prostu inne. Pomogę wybrnąć Tomkowi, bo to fajny chłopak" - wtrącił macedoński szkoleniowiec, który w niedzielę poprowadził Legię w pierwszym oficjalnym spotkaniu.

Tane Spasev (trener Legii): Gratulacje dla Stelmetu za wygraną. Dzisiaj na parkiecie mierzył się zespół mistrza Polski z beniaminkiem, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Rywale mają mentalność mistrzów, są zdecydowanie silniejsi fizycznie, to bardzo doświadczeni zawodnicy, którzy są profesjonalistami. Moi zawodnicy można powiedzieć byli lekko zszokowani siłą i charakterem drużyny przeciwnej. Starali się podołać zadaniu, chcieli też zapewne pokazać się jak najlepiej przede mną, w pierwszym oficjalnym meczu. Nie chcę mówić o nich źle, a na pewno nie publicznie. Skupiam się teraz na przygotowaniach do meczu z Polpharmą, które rozpoczniemy we wtorek i zrobimy wszystko, żeby tym razem wygrać. To co zdecydowało o naszej porażce ze Stelmetem to aż 19 naszych strat oraz 19 zbiórek gości na atakowanej tablicy. Jestem przekonany, że w kolejnym meczu będzie lepiej i nie popełnimy już takich błędów.
Trudno porównywać Asseco, w którym pracowałem do Legii. Asseco kilka lat temu było mistrzem Polski, grało w europejskich pucharach. Mieli prawdziwie ekstraklasowe struktury. Legia przez wiele lat grała na drugim szczeblu rozgrywkowym. W obu klubach są zupełnie inne wyzwania. Ponadto z Asseco odbyłem cały okres przygotowawczy, miałem możliwość doboru zawodników. Podpisując kontrakt w Legii z właścicielami klubu, rozmawialiśmy o tym, żeby dać szansę tym graczom, którzy tutaj są. Szanuję to, szanuję lojalność oraz to co oznacza Legia, i dlatego też jestem tutaj. Mocno ćwiczymy na treningach i zawodnicy dostali szansę. To, czy będziemy cokolwiek zmieniać i ewentualnie kiedy - zobaczymy. To jest Legia, tu musi być walka i ciężka praca. Nikt nie oczekiwał od nas, abyśmy pokonali Stelmet różnicą kilkunastu punktów. Od nas należy oczekiwać walki na 110 procent.


Tomasz Andrzejewski (podkoszowy Legii): Trener właściwie powiedział wszystko. Musimy odbudować w sobie mentalność zwycięzców. Robimy wszystko, żeby nasza gra wyglądała lepiej. Od wtorku będziemy przygotowywali się do meczu z Polpharmą. Nie wyobrażamy sobie innego wyniki niż nasze zwycięstwo. Ono musi w końcu przyjść, szczególnie jeśli będziemy dalej tak pracować. Musimy grać mądrze i konsekwentnie, a przede wszystkim twardo. Przed nami dużo pracy, kolejny ciężki mecz w sobotę. Jeśli chodzi o trenerów Bakuna i Tane, to treningi prowadzone są na podobnej, wysokiej intensywności. Szkoleniowcy wymagają pełnego zaangażowania. Czym się różnią? Wydaje mi się, że tym, że wierzyliśmy, że osiągniemy zwycięstwo dzisiaj. Nie chciałbym oceniać trenerów personalnie. Jesteśmy grupą, trzymamy się razem. Musimy być twardzi i na pewno będzie coraz lepiej.

Artur Gronek (trener Stelmetu): Gratulacje dla naszego zespołu za to, jak dzielimy się piłką, za to, że gramy twardą obronę. Cieszę się, że wygraliśmy zbiórki na atakowanej tablicy, grając w 10 osób mniej więcej podobną ilością minut. Cieszę się też, że mogliśmy zagrać w Warszawie, w mieście w którym dawno nie było koszykówki. Dla mnie osobiście to bardzo miła sprawa, móc przyjechać tutaj na mecz koszykówki. Za pięć dni nikt nie będzie pamiętał wyniku tego spotkania. Liczą się dwa punkty, mamy teraz bilans 7-3, to jest ważne. Jako trener nie liczę wysokości wygranej, czy zwycięstw pod rząd. To nie ma znaczenia. Ważne jest tylko to, że cele postawione przed meczem zostały osiągnięte. Nie widzieliśmy sparingu Legii we Włocławku. Przygotowywaliśmy się przede wszystkim ze swoich rzeczy. Trenowaliśmy 10 dni bez kadrowiczów, a kiedy do nas dołączyli, skupialiśmy się na swoich rzeczach. Wprowadziliśmy kilka korekt i to było naszym celem, oprócz kilku kwestii statystycznych, jakie w obronie chcieliśmy dzisiaj osiągnąć. Oczywiście, gra się tak jak przeciwnik pozwala, ale przede wszystkim ważne jest by egzekwować to, co się ma w swoim arsenale.
Wspomnienia z Torwaru powróciły. Trenowaliśmy tutaj z Polonią 2011 przez trzy lata o godzinie 7 rano. O 5:40 miałem wtedy autobus z Bródna. Miło było znów przyjechać na Torwar, usłyszeć "Sen o Warszawie". Przyszło paru znajomych, musiałem się postarać o kilka biletów, kilka też kupić. Na pewno wielu z nich zasiadło w sektorze kibiców Legii, bo na Bródnie i Targówku skąd pochodzę, jest bardzo liczna grupa kibicująca Legii.

Łukasz Koszarek (rozgrywający Stelmetu): Cieszymy się, że udało nam się wygrać. To było dla nas najwazniejsze. Gratulacje dla Legii za walkę. Wiadomo, że trochę jeszcze brakuje im talentu, ale myślę, że zrobili krok w dobrą stronę i teraz z meczu na mecz będzie im szło coraz lepiej.



Komentarze

Sponsorzy

Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor
Sponsor Akademii
Partnerzy