Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Legia Warszawa 76:87 Asseco Gdynia

Autor: Radosław Kaczmarski Fot. Marcin Bodziachowski 2017-10-07 19:30

Pierwsze po 14. latach spotkanie Legii w koszykarskiej ekstraklasie w stolicy zakończyło się porażką naszej drużyny z Asseco Gdynia 76:87. W naszym zespole zobaczyliśmy już Mateusza Jarmakowicza, który z powodu choroby opuścił pierwszy mecz w Szczecinie.

Galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Marcin Bodziachowski

Druga galeria znajduje się TUTAJ. Fot. Paweł Kołakowski

Trzecia galeria znajduje się TUTAJ. Fot. Piotr Koperski

Spotkanie rozpoczęliśmy z składzie Isaiah Wilkerson, Piotr Robak, Grzegorz Kukiełka, Jobi Wall i Tomasz Andrzejewski. Udaną akcją mecz rozpoczął Wilkerson lecz chwilę później celną trójką odpowiedział Dariusz Wyka. Legioniści starali się grać z większą agresją niż miało to miejsce w Szczecinie. Po trzech minutach gry prowadziliśmy 11:7, ale Asseco błyskawicznie odrobiło tą niewielką stratę. Kolejne minuty upływały pod znakiem zaciętej walki po obu stronach parkietu, ale także kilku błędów z obu stron. Wśród gdynian dominował Dariusz Wyka, który w ciągu siedmiu minut zapisał na swoim koncie 12 punktów. Trzypunktowym prowadzeniem gości zakończyła się pierwsza kwarta meczu (20:23).

 

W drugiej odsłonie spotkania, początkowo zdobywaliśmy punkty tylko z linii rzutów osobistych na której stawali Michał Aleksandrowicz i Adam Linowski. Po celnej próbie zza łuku autorstwa Krzysztofa Szubargi i łatwych punktach Mikołaja Witlińskiego spod kosza, przy stanie 32:23 dla gdynian, o przerwę poprosił trener Piotr Bakun. Zawodziła skuteczność. Jeśli już udało się legionistom przedrzeć pod kosz, piłka wylatywała z obręczy.  Niemoc na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy przełamał Piotr Robak, ale błyskawicznie odpowiedział Krzysztof Szubarga. Po czterech z rzędu punktach Jobi’ego Walla strata do Asseco wynosiła tylko trzy punkty na minutę przed końcem drugiej kwarty. Pomimo kilku prób zmiany wyniku, ten już się nie zmienił. Na przerwę zespoły udały się przy prowadzeniu gdynian 42:39.

 

Na tym etapie starcia najskuteczniejsi w naszym zespole byli Mateusz Jarmakowicz i Tomasz Andrzejewski (obaj po 7 punktów). Rywale cieszyli się ze skuteczniejszej gry na poziomie 55% trafień przy naszych 36%. Legioniści zebrali osiem piłek w ataku i zanotowali aż sześć przechwytów.

 

Po dwóch minutach trzeciej kwarty wyszliśmy na prowadzenie 45:44 lecz goście nie zamierzali pozwalać naszym zawodnikom na wiele więcej i kilkadziesiąt sekund później prowadzili już 50:45. Nasza strata urosła do dziewięciu „oczek”, ale akcje Tomasza Andrzejewskiego, Jobi’ego Walla i Piotra Robaka zmniejszyły ją do czterech punktów. Wciąż czegoś brakowało, aby legioniści przed dłuższy okres czasu dyktowali warunki gry. Sytuacja powtórzyła się tuż przed końcem trzeciej kwarty – dobra gra podopiecznych trenera Piotra Bakuna nie przekładała się na wynik, który był z  korzyścią dla Asseco Gdynia (69:59).

 

Ostatnią część starcia celną trójką rozpoczął Jobi Wall, dwa oczka dołożył Isaiah Wilkerson  i strata zmalała do trzech „oczek”.  Kilkanaście sekund później Amerykaninowi asystował Grzegorz Kukiełka, ale to wciąż nie dawało nam pożądanego przez wszystkich zgromadzonych w hali prowadzenia. Nie trafiały do kosza rzuty Piotra Robaka i Michała Aleksandrowicza, a przymierzył za to zza łuku Jakub Garbacz i na 4.5 minuty przed końcem przegrywaliśmy 69:79. Niestety nie udało się odwrócić losów spotkania. Asseco Gdynia nie pozwoliło sobie na stratę pewnego prowadzenia i zdołało zwyciężyć 87:76.

 

Za tydzień Legię czeka wyjazdowe spotkanie z TBV Startem Lublin. W trakcie przedsezonowych sparingów, legioniści pokonali lublinian podczas turnieju w Warce. Start bardzo dobrze rozpoczął sezon, pokonując w pierwszej kolejce Turów Zgorzelec 91:83. Mecz pomiędzy Startem i Legią odbędzie się 15 października o godzinie 18:00. Najbliższy mecz w Warszawie, nasz zespół rozegra w niedzielę, 22 października o godzinie 14:30 ze Stalą Ostrów Wielkopolski w hali Torwar.

Galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Marcin Bodziachowski

Druga galeria znajduje się TUTAJ. Fot. Paweł Kołakowski

 


Legia Warszawa 76:87 (20:23, 19:19, 20:27, 17:18) Asseco Gdynia
Legia: Piotr Robak 14 (2)*, Tomasz Andrzejewski (k) 14 (2)*, Mateusz Jarmakowicz 13 (1), Jobi Wall 11 (1)*, Isaiah Wilkerson 9 (1)*, Michał Aleksandrowicz 7, Grzegorz Kukiełka 6 (1)*,  Adam Linowski 2, Łukasz Wilczek 0, Kamil Sulima -.
trener: Piotr Bakun, as. Miłosz Warecki

Asseco: Przemysław Żołnierewicz 17 (2)*, Mikołaj Witliński 17 (1), Dariusz Wyka 14 (1)*, Krzysztof Szubarga 13 (3)*, Jakub Garbacz 9 (1)*, Piotr Szczotka (k) 8*, Marcel Ponitka 4 (1), Bartosz Jankowski 3 (1), Filip Put 2, Mariusz Konopatzki 0, Michał Kołodziej -, Karol Kamiński -.
trener: Przemysław Frasunkiewicz, as. Roman Tymański, Piotr Blechacz, Kamil Sadowski

Sędziowie: Piotr Pastusiak, Karol Nowak, Michał Kuzia ; Komisarz: Tomasz Konczewski
Widzów: 3500



Komentarze

Sponsorzy

Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor
Sponsor Akademii
Partnerzy