Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Legia Warszawa 89:98 Rosa Radom

Autor: Marcin Bodziachowski Fot. Marcin Bodziachowski 2018-04-18 18:29

Legia w dobrym stylu pożegnała się z własną publicznością, mimo że nie zdołała pokonać faworyzowanem Rosy Radom. Radomianie zapewnili sobie tym samym awans do fazy play-off, Legia zaś pomimo braku swojego lidera, Anthonego Beane'a, potwierdziła wysoką dyspozycję.

Galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Marcin Bodziachowski

Druga galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Piotr Koperski

Przed meczem paterę za zdobycie 1000. punktów w Legii odebrał Łukasz Wilczek, a chwilę później Kamil Sulima otrzymał koszulkę z numerem 250 za rozegranie w barwach naszego klubu tyluż spotkań. Spotkanie z Rosąod samego początku było niezwykle zacięte. Obie drużyny grały na wysokiej skuteczności. Nie mógł więc dziwić wysoki wynik do przerwy: 52:52. Tego dnia prowadzenie zmieniało się aż 29 razy (!), a na tablicy 13 razy widniał remis. Pod nieobecność Bene'a, rolę lidera próbował przejąć Collins, który zagrał kolejne bardzo dobre spotkanie. Trafił 11 z 18 rzutów z gry, w tym 5 z 9 rzutów za 3 punkty. Co najważniejsze gra Legii opierała się nie tylko na nim - swoje dokładali Kołodziej, czasami Mickelson, czy Bilbao, jak również Jobi Wall, który od kilku meczów prezentuje zdecydowanie wyższą dyspozycję.

Przewaga wzrostu Rosy nie była zbyt widoczna - talkę na tablicach radomianie wygrali nieznacznie. Wynik spotkania zresztą bardzo długo był w okolicy remisu i jeszcze na dwie minuty przed końcem meczu trudno było wskazać zwycięzcę. Swoje zrobiła kontrowersyjna decyzja sędziów, którzy odgwizdali w ostatnich kilkudziesięciu sekundach faul niesportowy przy trafieniu Rosy. W Legii niestety w ostatnich kilkunastu minutach wyraźnie brakowało Łukasza Wilczka, który musiał opuścić parkiet po podkręceniu kostki. W decydujących momentach brakowało ustawienia gry, jakie stosuje "Wilku", a pod jego nieobecność próbował robić to Robak. Ostatnie dwie minuty należały do rywali i to oni ostatecznie mogli świętować wygraną, która zapewniła im awans do play-off. Legia jednak potwierdziła naprawdę wysoką dyspozycję, nawet pomimo porażki.

Ostatnie w tym sezonie spotkanie legioniści rozegrają w najbliższą niedzielę w Zgorzelcu. Z taką formą legioniści, szczególnie jeśli do gry wróci Beane, z pewnością nie będą faworytem, ale mogą pokusić się o sprawienie niespodzianki.

Galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Marcin Bodziachowski

Druga galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Piotr Koperski


Legia Warszawa 89:98 (24:23, 29:30, 14:17, 22:28) Rosa Radom
Legia: Chauncey Collins 32 (5), Michał Kołodziej 13 (2)*, Jobi Wall 13 (3)*, Adam Linowski 8, Hunter Mickelson 6*, Jorge Bilbao 5, Grzegorz Kukiełka 5 (1), Piotr Robak 4*, Tomasz Andrzejewski (k) 3 (1), Łukasz Wilczek 0, Wojciech Szpyrka 0, Kamil Sulima -.
trener: Tane Spasev, as. Miłosz Warecki

Rosa: A.J. English 23 (3)*, Ryan Harrow 22 (4)*, Igor Zajcew 19 (2), Michał Sokołowski (k) 15*, Patrik Auda 8, Filip Zegzuła 6 (2), Szymon Szymański 2*, Daniel Szymkiewicz 2, Michael Fraser 1*, Marek Piechowicz 0, Maciej Bojanowski -.
trener: Wojciech Kamiński, as. Andrzej Urban

Sędziowie: Jakub Zamojski, Jakub Pietrzak, Maciej Dębowski ; Komisarz: Jarosław Czeropski
Widzów: 350



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor
Sponsor Akademii
Partnerzy