Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Linowski: Błędy musimy nadrabiać ciężką pracą

Autor: Radosław Kaczmarski Fot. Marcin Bodziachowski 2019-03-09 13:00

Jesteśmy młodą drużyną, dobrze skonstruowaną i zawsze, gdy realizujemy nakreślony plan na konkretne spotkanie, każdy musi się z nami liczyć - powiedział Adam Linowski po meczu z Polskim Cukrem Toruń.

Czego zabrakło w trzeciej kwarcie, którą Polski Cukier Toruń wygrał najwyżej i to właśnie ta cześć gry w głównej mierze przyczyniła się do zwycięstwa gospodarzy?
- Agresywności, zaważyły też niecelne rzuty wolne i zbiórki w ataku, które mieli przeciwnicy. Nie zastawialiśmy tak wysokich jak i niskich zawodników rywala. Wbiegali pod kosz i zbierali piłki co też miało spory wpływ na grę. Nie faulowaliśmy wtedy, kiedy jeszcze mogliśmy to robić bez żadnej kary. Kilka szybkich ataków Torunia po  naszych stratach kończyło się punktami dla rywala i to złożyło się na wynik trzeciej kwarty.


Trener denerwował się najbardziej na te sytuacje w których następowały wasze  faule w akcjach rzutowych? Akcji 2+1  w wykonaniu torunian nie brakowało.
- Trener był zły na nas za błędy, które właśnie wymieniłem, brak zastawień, pozwalanie na przechwyty. Wskazywał nam nasze błędy, niedoskonałości, które trzeba było nadrabiać ciężką pracą. Musimy szczegółowo studiować nasze mecze, by wyciągać z nich jak najwięcej wniosków.


W I rundzie wygraliście z Polskim Cukrem w Warszawie, teraz długo walczyliście jak równy z równym. Można powiedzieć ze Torunianie Wam leżą?
- Nie wiem czy leży, byliśmy dobrze przygotowani do tych meczów. Myślę, że jesteśmy niewygodnym rywalem dla wielu zespołów w lidze. Jesteśmy młodą drużyną, dobrze skonstruowaną i zawsze, gdy realizujemy nakreślony plan na konkretne spotkanie, każdy musi się z nami liczyć. Tutaj praktycznie sami oddaliśmy ten mecz w trzeciej kwarcie, dlatego jesteśmy na siebie źli.

 
Od poniedziałku „operacja Spójnia”?
- Od niedzieli „operacja Spójnia". Trener zapowiadał intensywne przygotowania do tego meczu. Musimy wyjść na to spotkanie bardzo agresywnie, z pełną koncentracją, tak, aby Spójni nie dać szans pomyśleć o zwycięstwie w Warszawie.

 

Rozmawiał Radosław Kaczmarski



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy