Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

TBV Start Lublin 67:81 Legia Warszawa

Autor: Szymon Wojda Fot. Marcin Bodziachowski 2018-10-07 19:16

Legia Warszawa pokonała w meczu wyjazdowym TBV Start Lublin 81:67, sprawiając bardzo miłą niespodziankę swoim kibicom. Podopieczni Tanego Spaseva bardzo udanie zainaugurowali rozgrywki sezonu 2018/19.

Galeria zdjęć znajduje się TUTAJ. Fot. Marcin Bodziachowski

Druga galeria znajduje się TUTAJ. Fot. Paweł Kołakowski

Pierwsze punkty dla Legii w nowym sezonie zdobył Omar Prewitt. Amerykanin rzutem za trzy punkty wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Wojskowi utrzymywali przewagę przez kilka minut bardz nieskutecznej gry obu zespołów. Gospodarze w połowie kwarty doszli do głosu. Wśród Lublinian punktowali Marcin Dutkiewicz, Devonte Upson oraz Kacper Borowski. Przewaga Startu nieśmiało rosła, a po akcji „3+1” Dutkiewicza wzrosła do siedmiu „oczek”. Pod koniec pierwszej części gry zawodnicy Legii poprawili nieco swoją grę. Skuteczni w swoich akcjach byli Karolak, Soluade i Prewitt, ale to Start prowadził po 10 minutach gry 18:16.
Gospodarze równie dobrze rozpoczęli drugą kwartę. Za trzy trafili pozostawieni na czystej pozycji Kacper Borowski i James Washington. Zawodnicy Startu znowu nieco odskoczyli legionistom i trzymali nasz zespół na solidnym dystansie. W połowie kwarty po kolejnej, celnej „trójce” Washingtona przewaga gospodarzy urosła do 14 punktów. Problemy wojskowych zaczęły narastać. Po raz trzeci faulował Omar Prewitt, dwa przewinienia zapisał na swoim koncie Rusłan Patiejew i Legia na jakiś czas straciła dwóch zawodników pierwszej piątki. Pozostali zawodnicy naszego zespołu mieli wyraźny problem ze skutecznością i sprawiali wrażenie nieco wolniejszych od koszykarzy Startu. Do końca pierwszej połowy legioniści zdołali tylko trochę zbliżyć się do przeciwników i na przerwę schodzili przy wyniku 43:32 dla gospodarzy.


Po wznowieniu gry wojskowi przeprowadzili dwie szybkie akcje, które wykończyli Rusłan Patiejew oraz Omar Prewitt. Ten ostatni chwilę później skutecznie wykonywał osobiste, a następnie efektownie zakończył kontratak legionistów.  Przewaga gospodarzy stopniała do trzech punktów. O czas poprosił szkoleniowiec Startu. Jednak po tym jak zawodnicy wrócili na parkiet dwa przechwyty z rzędu zaliczył Sebastian Kowalczyk, a Legia po akcjach Soluade i Patiejewa wyszła na prowadzenie. Przez pięć minut legioniści zdobyli aż 17 punktów nie tracąc żadnego. Co więcej przez cztery minuty wymusili pięć fauli Lublinian, dzięki czemu dosyć często stawali na linii rzutów wolnych. Na dwie minuty przed końcem kwarty wojskowi mieli dziewięć punktów przewagi. Niesamowite zawody rozgrywał Mo Soluade. Brytyjczyk był bezlitosny dla przeciwników w obronie i w ataku. Z dobrej strony pokazał się również Sebastian Kowalczyk, który w ekipie wojskowych był prawdziwym generałem. To właśnie „Kowal” zdobył ostatnie punkty w trzeciej części gry i ustalił wynik przed ostatnią kwartą na 48:62 dla Legii. Start po przerwie zdołał zdobyć jedynie pięć punktów, wszystkie z osobistych.
Początek czwartej kwarty był bardzo wyrównany. W ekipie Legii po raz kolejny skuteczny był Omar Prewitt, ale po drugiej stronie boiska miał godnego przeciwnika w osobie Jamesa Washingtona. To jednak legioniści sukcesywnie powiększali swoją przewagę. Na trzy minuty przed końcem, po długim okresie chaotycznej gry obu zespołów, Start nieco zbliżył się do wojskowych. Co więcej cztery faule na swoim koncie mieli Soluade, Kowalczyk oraz Prewitt. Mimo tych problemów Legia utrzymywała przewagę kilkunastu punktów i ostatecznie wygrała 67:81. Teraz na Bemowo przyjedzie drużyna wicemistrza Polski - 7 października o 19:00 przy Obrońców Tobruku podejmować będziemy Stal Ostrów.

TBV Start Lublin 67:81 (18:16, 25:16, 5:30, 19:19) Legia Warszawa
Start: James Washington 18 (4), Marcin Dutkiewicz 13 (3), Kacper Borowski 12 (1), Earvin Morris 11, Wojciech Czerlonko 5 (1), Roman Szymański 2, Devonte Upson 2, Michael Gospodarek 2, Uros Mirković 2, Mateusz Dziemba 0, Bartłomiej Pelczar 0, Paweł Kowalski -.
trener: David Dedek, as. Michał Sikora

Legia: Omar Prewitt 22 (3), Morayo Soluade 13 (3), Jakub Karolak 13 (2), Michał Kołodziej 10 (1), Rusłan Patiejew 10, Sebastian Kowalczyk (k) 7, Adam Linowski 2, Keanu Pinder 2, Patryk Nowerski 2, Mariusz Konopatzki 0, Roman Rubinsztajn 0, Jakub Sadowski -.
trener: Tane Spasev, as. Marek Zapałowski

Sędziowie: Janusz Calik, Robert Mordal, Tomasz Tybor ; Komisarz: Jarosław Czeropski
Widzów: 1200



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy