Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Wehikuł Czasu Lotto: 22 listopada 1956 roku

2018-11-22 16:30

90 - lecie Sekcji Koszykówki Legii Warszawa to doskonała okazja, aby przybliżyć kibicom istotne wydarzenia z jej historii. W niniejszym cyklu przedstawimy Wam relacje prasowe opisujące m.in fakty z życia klubu oraz historyczne mecze. Zapraszamy do podróży w czasie!

Począwszy od 1954 roku w sekcji zaczęli wyrastać młodzi, utalentowani koszykarze, którzy szybko dochodzili do poziomu klubowej czołówki. Pracę z młodzieżą hamował w początkowym okresie brak własnej hali. W połowie 1956 roku CWKS sporym nakładem kosztów wyremontował i zaadaptował dla potrzeb swych zespołów dawną ujeżdżalnię przy ul. 29 listopada. Sytuacja uległa znacznej poprawie, był to punkt zwrotny w organizacji szkolenia młodzieżowego. W hali sportowo-treningowej znajdowały się sala gimnastyczna o wymiarze 12,00 x 17,00 m oraz sala do siatkówki i koszykówki o wymiarze 48,00 x 17,00 m. Drewniane trybuny mieściły około 500 widzów, hala posiadała centralne ogrzewanie, wentylację mechaniczną, tablicę do podawania wyników, szatnie, natryski itp.

 

Pierwszym meczem, jaki legioniści rozegrali w nowej hali przy ulicy 29 listopada był mecz 2. kolejki sezonu 1956/57. Był to pojedynek dwóch niepokonanych dotąd zespołów – do stolicy zawitała ekipa AZS-u Toruń.  15 listopada 1956 roku podopieczni trenera Tadeusza Ulatowskiego nie pozostawili złudzeń Akademikom pokonując ich bardzo wysoko, 100:53. Dużo bardziej zacięte spotkanie kibice oglądali równo tydzień później. Wtedy to nasi koszykarze mierzyć się mieli z reprezentacją Jugosławii, która przebywała w Polsce w celu rozegrania spotkań towarzyskich z reprezentacjami Polski A (11 i 12 listopada w Gdańsku) oraz reprezentacji B (15 i 16 listopada w Krakowie). Jak informował Przegląd Sportowy Jugosłowianie nie stawili się w najmocniejszym składzie: dwaj obwodowi rozchorowali się, „Popovic musiał zrezygnować z wyjazdu, bo zbyt absorbuje go czwarty rok medycyny, a Radolcic, który jest urzędnikiem, nie otrzymał urlopu.” Oprócz meczów z reprezentacjami Polski, Jugosłowianie zaplanowali jeszcze dwa mecze towarzyskie – 20 listopada z CWKS Wrocław i 22 listopada z CWKS Warszawa.

 

Prasa szeroko zajmowała się wówczas tematem rozpoczynających się 22 listopada 1956 roku Igrzysk Olimpijskich w Melbourne, często ograniczając się tylko do informowania o wynikach zmagań ligowych, lecz mecz CWKS-u z Jugosłowianami zasłużył na miejsce na łamach Przeglądu Sportowego. Prasa zapowiadała spotkanie: „22 listopada w Warszawie w nowej hali sportowej  przy ul. 29 listopada (dojazd trolejbusem nr 52 i 53) odbędzie się międzynarodowe spotkanie koszykówki mężczyzn w którym mistrz Polski, warszawski CWKS zmierzy się z reprezentacją Jugosławii. Będzie to ostatni występ koszykarzy Jugosławii przed odjazdem do ojczyzny. Mecz zapowiada się interesująco, koszykarze CWKS znajdują się bowiem w dobrej formie czego najlepszym dowodem było wysokie zwycięstwo nad AZS Toruń. Początek spotkania o 16:30, bilety do nabycia przy wejściu.”

 

Spotkanie przyniosło wiele emocji i zwrotów akcji, co szczegółowo opisał dziennikarz Przeglądu Sportowego. „W ostatnim meczu koszykarzy jugosłowiańskich rozegranym w Polsce, goście po zaciętej i bardzo emocjonującej grze pokonali CWKS 62:59 (36:25). W spotkaniu tym, które szczególnie w ostatnich minutach mogło rozpalić widownię do białości, zadecydowało o sukcesie lepsze opanowanie nerwowe i umiejętność rozwiązania taktycznego gry w decydujących jej momentach. Wojskowi w pierwszej połowie zagrali dość słabo pozwalając przez stosowanie zbyt luźnego krycia zdobywać gościom wiele punktów z rzutów z dystansu. To właśnie, przy agresywnym kryciu gości, doprowadziło do przewagi przeszło 10 punktów przed przerwą. Dopiero w drugiej części meczu Polacy przyśpieszywszy znacznie tempo gry zdołali wytrącić Jugosłowian z równowagi i rozbić ich szczelną obronę. Wtedy przy dobrej grze Kamińskiego na środku, CWKS odrobił wszystkie stratyi nawet objął dwukrotnie prowadzenie. Niestety, w ostatnich minutach wojskowi znów zastosowali zbyt otwartą grę co kosztowało ich zwycięstwo. W meczu czwartkowym wyróżnili się z drużyny polskiej Kamiński, M. Popławski, Appenheimer.” 

 

CWKS Warszawa - Belgrad  59:62 (25:36)

 

CWKS: Kamiński 14, Appenheimer i Pstrokoński po 11, Bednarowicz 10, Pawlak 7, M. Popławski 6, Golimowski 0.

Belgrad: Kristancić 18, Radović 13, Milcić 12, Minja 8, Gojanović 6, Loci 3, Marković 2, Demsar, Engier 0.

 

 

Źródło: Przegląd Sportowy, nr 134, 139, 141 z 1956 roku, „Legia 1916-1966. Historia, Wspomnienia, Fakty”, rok 1966.



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy