Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Zapraszam: Adam Dawidziuk

Autor: Adam Dawidziuk 2018-11-23 17:00

Wypiękniała nam koszykarska Legia w tym sezonie. Z nieśmiałej i niedoświadczonej dziewczynki, stała się atrakcyjną, pewną siebie kobietą, która z poniesioną głową kroczy przez życie. I nie ma zamiaru się zatrzymywać.

A przed nią teoretycznie najtrudniejsza przeprawa. Do Warszawy przyjeżdża mistrz Polski, a jak podchodzi się do takich spotkań, doskonale w ostatnich latach wiedzą piłkarze. Zasada "bij mistrza" obowiązuje.

 

Patrząc na tabelę Energa Basket Ligi, ktoś mniej zorientowany, albo po dwutygodniowym urlopie na bezludnej wyspie, pewnie kilka razy wcisnąłby klawisz F5, aby odświeżyć. Bo w klasyfikacji legioniści są wyżej od Anwilu. Ale oczywiście spokojnie. Wysokie miejsce na razie daje jedynie wskazówkę, że letnia rewolucja w drużynie została przeprowadzona w odpowiedni sposób, czyli obrana strategia okazała się trafna, a trener Tane Spasev klasowo to wszystko poukładał. To co rzuca się ostatnio w oczy i na pewno cieszy odpowiedzialnych za koszykówkę w Legii - w Warszawie jest drużyna. Walcząca, potrafiąca zareagować taktycznie na roszady u przeciwnika, zaskoczyć go, zjednoczona na wspólnym celu, jakim jest kolejna wygrana. Efektowna i efektywna. Dużo tych pochwał, ale moim zdaniem zasłużonych, bo przecież mało kto spodziewał się takiej metamorfozy. Dziś Legia stała się zespołem, który ma pełne prawo nikogo się nie bać. Ale siłę, którą pokazuje w tym sezonie, musi regularnie potwierdzać.

 

Przechodząc na parkiet, w sobotę zobaczymy objawienie sezonu i mistrza kraju, który średnio radzi sobie w EBL. To wciąż najlepsza polska drużyna i trzeba o tym pamiętać. Na pewno włocławianie dużo obiecują sobie po Aaronie Broussardzie, choć ten przeciwko Rosie Radom nie zachwycił. Chase Simon "wygrał" ostatni mecz Anwilu rzucając 23 punkty punktowy lider drużyny. Od początku sezonu wyróżnia się Michał Michalak. Ogromnym osłabieniem drużyny z Włocławka będzie brak Walerija Lichodieja, drugiego w drużynie pod względem liczby zdobytych punktów (średnio 12,6). Bardzo doświadczony zawodnik, wszechstronny, potrafiący dać się sfaulować, ciężko pracujący dla zespołu, w Radomiu doznał kontuzji. Anwil ma również problemy z rozgrywającymi - przez staw skokowy nie gra Vladimir Mihailović, a Kamil Łączyński, syn Jacka, byłego trenera i zawodnika Legii, występuje z urazem biodra, czeka na zabieg. Dodatkowym problemem dla Anwilu zapewne będzie mecz w Lidze Mistrzów z MSB Sarthe Le Mans, rozgrywany trzy dni przed spotkaniem z Legią.

Gdzie Legia może mieć przewagę? Na pewno pod koszem. Josip Sobin jest dużo niższym zawodnikiem od Rusłana Patiejewa i Patryka Nowerskiego. Nadrabia inteligencją, doświadczeniem i ustawieniem, ale już legionistów głowa w tym, aby temu zaradzić. Poza tym jego zmiennicy, Szymon Szewczyk i Jakub Parzeński, na razie nie są w odpowiedniej formie. Pierwszy nadrabia zaległości, a drugi jest rozczarowaniem. A więc można wyrokować, że Sobin będzie grał najdłużej jak to możliwe. Indywidualności to jedno, ale siłą Legii jest drużyna. Omar Prewitt, Sebastian Kowalczyk, Jakub Karolak, Michał Kołodziej, Mo Soulade, Rusłan Patiejew - nie jest tak, że super prezentują się w każdym meczu, ale 3-4 z nich tak i to daje pozytywne efekty, a trenerowi Spasevowi szersze pole manewru i pokaźny wachlarz możliwości. I o to właśnie chodziło.

Na co trzeba uważać? W Stargardzie drużyna za szybko uwierzyła, że ma mecz pod kontrolą i spokojnie go wygra. Zaszumiało w głowach, ale fantastyczna ostatnia kwarta pozwoliła odwrócić losy meczu. Tyle, że legioniści są na etapie nauki gry w roli faworyta, w poprzedniej kolejce EBL odebrali dobrą lekcję, a co najważniejsze zwycięską. W niedzielę w Hali Ursynów, bez względu na okoliczności, faworytem nie będą. Co nie oznacza, że nie wygrają. Ba, ja stawiam, że tak, liczę też na emocjonujące widowisko. Ursynowska się zapełni, będą kibice gości, transmisja w Polsacie Sport - idealne warunki do promocji warszawskiej koszykówki.



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy