Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

Zapraszam: Michał Grzegorczyk

Autor: Michał Grzegorczyk 2019-02-02 15:00

Na Bemowo przyjeżdża Arka Gdynia, kandydat do medali tegorocznych rozgrywek. Pojedynek z jedną z najlepszych drużyn tego sezonu powinien wzbudzić zainteresowanie nawet wśród mniej koszykarsko zaangażowanych kibiców, nie tylko z powodu odniesień do piłkarskich pojedynków. Drużyna z Trójmiasta naszpikowana gwiazdami gra efektowną koszykówkę i w meczu w Warszawie nie może zabraknąć emocji.

W niedzielę w Warszawie zobaczymy pojedynek dwóch najbardziej utytułowanych drużyn występujących obecnie w EBL. Oba zespoły swoje triumfy święciły w zupełnie innych czasach  i powstały w zupełnie innych epokach. Arka po większość ze swoich tytułów sięgnęła w pierwszym dziesięcioleciu XXI-wieku, ostatnie dziewiąte mistrzostwo zdobywając w 2012 r. Legia z kolei swoje sukcesy święciła w latach 50. i 60., by później przez wiele lat popadać w przeciętność i zniknąć z ekstraklasy na aż 14 lat. Po powrocie do elity sezon w roli beniaminka był ciężkim przetarciem po którym władze klubu i trener Tane Spasev wyciągnęli wnioski. Na efekty nie trzeba było długo czekać, legioniści są objawieniem tego sezonu i liczą się w walce o czołową ósemkę.

 

Drużyna z Trójmiasta, po zmianie nazwy z Asseco na Arka, przed tym sezonem przeżyła prawdziwą rewolucję. Z ligowego średniaka z polskim składem stawiającego na młodzież, zmienili się w jednego z kandydatów do mistrzostwa Polski z najlepszym zagranicznym duetem obwodowym w lidze. Amerykanie James Florence i Josh Bostic to niekwestionowane gwiazdy. Pierwszy to MVP finałów PLK z 2017 i jeden z najlepszych strzelców dystansowych tego sezonu, a drugi to lider gdynian, który dzięki swojej wszechstronności może powalczyć o statuetkę dla najlepszego gracza tego sezonu. Bogactwo składu Arkowców jest ogromne, pod koszem dominują Adam Łapeta, Robert Upshaw i Dariusz Wyka, a ważnymi elementami zespołu są takie legendy jak Filip Dylewicz i Krzysztof Szubarga. Ten ostatni z powodu kontuzji niestety nie zagra w niedzielę, ale większe minuty gry dostanie zdolny Marcel Ponitka. Zespół z Gdyni jest bardzo zbilansowany, a w tym tygodniu wzmocnił się jeszcze Marcusem Ginyard’em- uniwersalnym skrzydłowym, który powinien zadebiutować w meczu z Legią i uzupełnić i tak szeroką rotację.

 

Przewaga talentu jest po stronie Arki, ale Legia w hali przy Obrońców Tobruku jest niezwykle trudnym rywalem nawet dla najlepszych drużyn. Przy odrobinie szczęścia podopiecznych trenera Spaseva stać na końcowy sukces. Na Bemowie w tym sezonie zwyciężyła jedynie Stal, a w kilku meczach Legia już sprawiała niespodzianki, między innymi ogrywając  po ciekawym widowisku jednego z faworytów do mistrzostwa - Polski Cukier Toruń. Kluczem do wygranej Legii powinna być defensywa i ograniczenie skuteczności Arki na dystansie. Gdynianie trafiają  i oddają najwięcej  rzutów zza łuku w tym sezonie. Legioniści nieźle radzą sobie w ograniczaniu skuteczności rzutów trzypunktowych, obrona Legii jest w czołowej czwórce ligi pod względem traconych punktów. „Wojskowi”  zajmują również drugie miejsce w ograniczaniu skuteczności przeciwników w rzutach za dwa, tuż za liderem tej klasyfikacji – Arką.

 

Jednak przychodząc na mecz w niedzielę można liczyć nie tylko na dobrą obronę. Obie drużyny mają w swoich składach niezwykle widowiskowych graczy, a w spotkaniach podopiecznych trenera Przemysława Frasunkiewicz zawsze można liczyć na wiele efektownych wsadów. Z kolei liderem „Zielonych Kanonierów” jest Omar Prewitt, jeden z najbardziej wszechstronnych graczy ligi, którego łatwość w zdobywaniu punktów warto podziwiać na żywo. Ponadto częstymi gośćmi w rankingu najefektowniejszych zagrań EBL są: Mo Soluade, Michał Kołodziej i Keanu Pinder. Wspomniany na końcu atletyczny Australijczyk z meczu na mecz gra coraz lepiej i odgrywa coraz większą rolę w zespole.

 

Już w pierwszym pojedynku w Gdyni nie brakowało emocji. W trakcie meczu Josh Bostic celowo uderzył w tył głowy Rusłana Patiejewa, czego nie zauważyli sędziowie. Legioniści na wyjeździe zagrali dobre spotkanie, jednak ostatecznie musieli uznać wyższość przeciwników. Konfrontacja z Arką będzie miała dodatkowe znaczenie zarówno dla Michała Kołodzieja, Mariusza Konopatzkiego i Sebsatian Kowalczyka, którzy występowali w zespole z Gdyni, a także dla trenera   Spaseva, który swoją przygodę trenerską w Polsce rozpoczynał w zespole Asseco. Również nowy nabytek Wojskowych, rzucający Filip Matczak, który w piątek został wypożyczony ze Stelmetu do stołecznego klubu, w niedzielę będzie miał okazję zadebiutować w barwach Legii przeciw klubowi, w którym spędził 4 sezony.

 

Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w meczach przeciwko zespołowi z Gdyni Legia jeszcze nie wygrała. W niedzielę faworytem ponownie będzie Arka, ale jeśli legioniści zagrają na dobrym poziomie w defensywie i nie będą popełniać dużej liczby stratto są w stanie sprawić niespodziankę i poprawić niekorzystny bilans. Stawka meczu jest wysoka, a na Bemowie już kilkukrotnie komplet publiczności oglądał znakomicie grającą Legię.



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner strategiczny


Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor Akademii
Partnerzy