legiakosz.com - Aktualności Najnowsze wiadomości z legiakosz.com http://legiakosz.com/ pl legiakosz.com Thu, 23 Mar 2017 21:01:09 +0100 <![CDATA[Mecze drużyn młodzieżowych]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/mecze-druzyn-mlodziezowych-1431

W najbliższy weekend trzy zespoły młodzieżowe Legii rozegrają swoje mecze ligowe. III-ligowe rezerwy zagrają wyjazdowy mecz z AZS-em UW, juniorzy do lat 18 pojadą w niedzielę do Ostrowi Mazowieckiej, a w piątek zespół U-15 podejmować będzie Trójkę Żyrardów.



<p><strong>Najbliższe mecze drużyn młodzieżowych:</strong><br />24.03 (PT) g.16:15 Legia Warszawa U-15 - Tr&oacute;jka Żyrard&oacute;w U-15 [ul. Obrońc&oacute;w Tobruku 40]<br />25.03 (SO) g.12:30 AZS Uniwersytet Warszawski - Legia II Warszawa [ul. Szturmowa 3]<br />26.03 (ND) g.15:00 Ostrowianka Ostr&oacute;w Maz. U-18 - Legia Warszawa U-18 [ul. Warchalskiego 3]</p> ]]>
Thu, 23 Mar 2017 09:36:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/mecze-druzyn-mlodziezowych-1431
<![CDATA[Łukasz Pacocha dla Legiakosz.com]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/lukasz-pacocha-dla-legiakosz-com-1417

Na szczeblu centralnym rozegrał blisko 500 spotkań, ale w PLK grał tylko przez rok. Łukasz Pacocha, doświadczony rozgrywający Legii ma nadzieję, że jeszcze będzie miał szansę występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, po awansie Legii do ekstraklasy. Polecamy obszerną rozmowę z "Pacim".



<p><strong>Przed rokiem byłeś najlepszym strzelcem pierwszej ligi po sezonie zasadniczym, ze średnią 17,63 pkt. Obecnie w klasyfikacji strzelc&oacute;w jesteś dość daleko. Czy spodziewałeś się tego, ze względu na charakter gry Legii, gdzie ciężar gry i zdobywania punkt&oacute;w rozłożony jest na cały zesp&oacute;ł?</strong><br /><strong>ŁUKASZ PACOCHA:</strong> Na pewno tak jest, nie przyszedłem tutaj, żeby być liderem klasyfikacji strzelc&oacute;w, tylko pom&oacute;c drużynie w awansie, więcej rozgrywać i uzupełniać się razem z Łukaszem Wilczkiem. Nie jest to dla mnie żadne zaskoczenie, mam nadzieję, że r&oacute;wnież dla innych. Staram się dawać drużynie tyle, ile ode mnie wymaga trener. Najważniejszy jest dla mnie awans Legii do ekstraklasy, a nie moje statystyki.<br /><br /><strong>W większości dotychczasowych drużyn, w kt&oacute;rych grałeś - nie licząc może AZS-u Koszalin - byłeś liderem drużyny, nie tylko pod względem zdobywanych punkt&oacute;w. Jak godzisz się z tą zmianą, bo w Legii Twoja rola jest inna.</strong><br />- Spodziewałem się tego. Mam swoje lata, a jak wcześniej powiedziałem - nie zależy mi na tym. To co miałem udowodnić w charakterze strzelca w pierwszej lidze, już udowodniłem. Lider zespołu nie wejdzie do ekstraklasy, tylko cała drużyna. W jednym meczu ktoś zagra lepiej, w kolejnym ktoś inny, uzupełniamy się na boisku. <br /><br /><strong>Z czego wynika to, że nie ma w tym sezonie (zasadniczym) takiej dominacji jednego zespołu, jak przed rokiem uczyniło to Miasto Szkła Krosno?</strong><br />- Nam na przykład bardzo przeszkadzały kontuzje. Jak było zdrowie, zanotowaliśmy 13 kolejnych wygranych. Tego zdrowia brakuje nam cały czas, zresztą podobnie jest z zespołem Sokoła. O tym kto jest najsilniejszy i najbardziej doświadczony, przekonamy się w play-offach. Jeśli będzie zdrowie, to nie obawiam się o nasze wyniki.</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/pacocha5mb-1490114909.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Od 2004 roku nie grałeś tak mało jak w obecnych rozgrywkach, kiedy spędzasz na parkiecie średnio 22 minuty. W poprzednim sezonie miałeś średnio 32,5 minuty na parkiecie. Kr&oacute;tsze występy ma wpływ na lepszą efektywność Twojej gry?</strong><br />- Odkąd gram w pierwszej lidze, jestem jednym z najwięcej grających ludzi na boisku. Nikt nie jest w stanie grać przez 40 minut w stu procentach efektywnie, i w obronie, i w ataku. Pod tym względem, kr&oacute;tsze występy są na pewno dobre. Po drugie, pod koniec sezonu nie jest się aż tak zmęczonym, a to wtedy przychodzą najważniejsze spotkania w fazie play-off. Siła rozkłada się na cały zesp&oacute;ł i fajnie, że mamy taką głębię składu.<br /><br /><strong>Co sprawiło, że do tej pory rozegrałeś tylko jeden sezon w ekstraklasie?</strong><br />- Wiele rzeczy potrzeba, żeby zajść w sporcie wysoko. Potrzebny jest łut szczęścia, czas i moment znalezienia się w odpowiednim miejscu, dobry agent. Na pewno pozycja rozgrywającego jest najcięższa, bo większość drużyn ekstraklasy szuka Amerykan&oacute;w. Tak było kiedy byłem młodszy, w&oacute;wczas nie było przepisu o dw&oacute;ch Polakach. Myślę, że zabrakło mi trochę szczęścia, szkoda też, że tak potoczyła się moja gra w Koszalinie i dalej nie mogliśmy wsp&oacute;łpracować. Takie życie.<br /><br /><strong>Przepis wymuszający grę Polak&oacute;w w PLK jest dobrym rozwiązaniem dla polskiej koszyk&oacute;wki?</strong><br />- Moim zdaniem tak. Wydaje mi się, że prezesi nie potrafiliby się opanować i ściągaliby r&oacute;żnych zawodnik&oacute;w. Do tej pory w wielu klubach uprawiana jest taka "turystyka", polegająca na ciągłej wymianie zagranicznych zawodnik&oacute;w. Przez to szansy na grę nie mają młodzi. Można też powiedzieć, że gdyby nie Polonia 2011, to chyba nie mielibyśmy żadnych Polak&oacute;w w PLK. Jakby sprawdzić składy wszystkich ekstraklasowych drużyn, to pewnie połowa z nich wychowywała się kiedyś w tym klubie. Uważam, że przepis jest dobry, jestem za tym, by dawać jak najwięcej szans na grę Polakom, bo jesteśmy w Polsce. Pod tym względem fajny projekt tworzy Asseco Gdynia.</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/01-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-pk18821-66620-1490114941.jpg" alt="" /></p> <p><strong>A czy brak możliwości występ&oacute;w choćby jednego obcokrajowca na poziomie pierwszej ligi jest dobry?</strong><br />- To kolejne trudne pytanie. Należało by się zastanowić, jaki to byłby zawodnik. <br /><br /><strong>Dla przykładu R8 chce koniecznie czarnosk&oacute;rego gracza, obecnie musi ograniczyć się do tych z polskim paszportem. Do pierwszej ligi chcą zatrudnić czołowe postacie ekstraklasy.</strong><br />- To ciężki temat. Jeden klub będzie stać na takiego zawodnika, i może okazać się, że dzięki temu zdominuje całą ligę. Nie wiem, czy kluby nie miałyby przez to kłopot&oacute;w finansowych w niedalekiej przyszłości. Myślę, że pierwsza liga powinna być dla Polak&oacute;w, aby się tu ogrywali i mieli większe szanse dzięki dobrym występom w tej klasie rozgrywkowej, na awans do ekstraklasy.<br /><br /><strong>Przez to jednak, obcokrajowcy ściągani są dopiero po awansie do ekstraklasy. Gdyby mogli grać w pierwszej lidze, może dochodziłoby do mniejszych roszad kadrowych?</strong><br />- To naprawdę ciężki temat. Trudno powiedzieć, czy byłoby to dobre rozwiązanie. Można spr&oacute;bować, zaryzykować, wprowadzić taki przepis na rok i zobaczyć jak to będzie funkcjonowało. Jeśli nie będzie się sprawdzało, można to zmienić, jeśli zaś podniesie to poziom ligi i jej oglądalność, to jak najbardziej. Może będzie większa rywalizacja na danej pozycji, dzięki czemu pozostali podniosą swoje umiejętności? O ile oczywiście taki zawodnik będzie robił r&oacute;żnicę.<br /><br /><strong>Na kosz obok nas rzuca 17-letni Michał Kucharski, kt&oacute;ry ma możliwość gry w r&oacute;żnych juniorskich rozgrywkach (U-18, U-20 i III liga) plus trenować z Wami. Rozgrywki juniorskie w Polsce chyba przydałoby się zrewolucjonizować, na wz&oacute;r Centralnej Ligi Junior&oacute;w, jaką przygotował PZPN.</strong><br />- No właśnie, tu właśnie upatrywałbym problemu polskiej koszyk&oacute;wki, nie zaś w liczbie Polak&oacute;w i obcokrajowc&oacute;w na parkiecie. Konieczne są zmiany w szkoleniu na szczeblu młodzieżowym. Dzisiejsze szkolenie młodzik&oacute;w, czy kadet&oacute;w jest bardzo złe. Tutaj potrzeba fachowc&oacute;w, trzeba włożyć ogrom pracy, szukajmy utalentowanych zawodnik&oacute;w, nie hamujmy im drogi. W wieku 16-17 lat dajmy im szansę. Może i w tym wieku człowiek jeszcze nie jest do końca rozwinięty, ale trzeba dać mu szansę. Taką, jakiej ja z moimi kolegami, gdy byliśmy młodzi, nie mieliśmy możliwości dostać. Było wtedy dużo pieniędzy i wielu zawodnik&oacute;w z zagranicy. Wtedy chłopak w wieku 16-17 lat nie miał nawet szansy przyjść na trening senior&oacute;w. Wszyscy powinni włożyć więcej pracy w to, by szkolenie było jak najlepsze i by ci młodzieżowcy grali dużo mecz&oacute;w. Jeśli obecnie kadeci grają osiem spotkań w sezonie z wymagającymi przeciwnikami to jest to zdecydowanie za mało. </p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/03-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-pk19264-67193-1490114976.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Coraz więcej młodych zawodnik&oacute;w trenuje z pierwszym zespołem Legii, w dużej mierze wynika to z Waszych kłopot&oacute;w zdrowotnych, ale dla nich to na pewno świetne doświadczenie. Widzisz w tej grupie kogoś, kto może zrobi karierę w koszyk&oacute;wce?</strong><br />- Na tę chwilę trudno powiedzieć. Na pewno Michał Kucharski ma ku temu predyspozycje, by być dobrym zawodnikiem. Dużo jest zawodnik&oacute;w utalentowanych, ale za tym musi iść głowa. Czy oni to wykorzystają, czy dostaną szansę - trudno powiedzieć. W każdej drużynie w Polsce jest uzdolniona młodzież, ale jak m&oacute;wię, jeżeli nie p&oacute;jdzie za tym etap seniora i wyszkolenie, to nic z tego nie będzie. <br /><br /><strong>Tw&oacute;j brat ma więcej od Ciebie mecz&oacute;w w ekstraklasie, ale masz jeszcze szansę trochę podgonić, po awansie z Legią do PLK.</strong><br />- Bardzo bym sobie tego życzył. Bardzo chciałbym, żebyśmy awansowali, abym pom&oacute;gł w odniesieniu tego awansu. Chciałbym też dostać szansę od prezesa i trenera pokazania się w ekstraklasie. W PLK jest zupełnie inna gra. Według mnie łatwiejsza niż w pierwszej lidze, bo jest bardziej poukładana, przeciwnik jest bardziej przewidywalny, a do tego ma się u boku lepszych zawodnik&oacute;w, więc samemu podnosi się swoje umiejętności. W ekstraklasie w Koszalinie grało mi się o wiele łatwiej niż w pierwszej lidze.<br /><br /><strong>Przykład Krosna pokazuje, że można iść dą drogą i po awansie zamiast rewolucji, zrobić jedynie sensowne uzupełnienie składu.</strong><br />- Oczywiście, jestem za takim rozwiązaniem. Trzeba dobrać 3-4 bardzo dobrych zawodnik&oacute;w z zagranicy, a resztę mogą spokojnie stanowić Polacy. Ci grają w każdej drużynie PLK i wcale nie grają "ogon&oacute;w", a często są podstawowymi zawodnikami. Jeżeli jesteś w dobrym towarzystwie, to ciężko być słabym.<br /><br /><strong>Dwie wyjazdowe porażki w Łańcucie i Radomiu nie sprawiają, że straciliście pewność siebie, jaka biła od Was podczas serii 13. kolejnych wygranych?</strong><br />- Cały czas jesteśmy pewni siebie, brakuje nam kadry, żeby odbyć jakikolwiek normalny trening, a to zaczęło się tydzień przed wyjazdem do Łańcuta. Nie mogliśmy normalnie potrenować, na pozostałych zawodnik&oacute;w "spadło" więcej niż dotychczas minut, i tylko to jest naszym problemem. Jak będzie zdrowie, wr&oacute;ci też pewność siebie, każdy będzie m&oacute;gł dołożyć swoją cegiełkę. Zawsze wychodzimy na mecz po zwycięstwo, ale nie zawsze się to udaje. W Łańcucie i Radomiu zagraliśmy słabsze mecze. </p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/06-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-dsc7702-71170-1490115009.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Jak ocenisz atmosferę w drużynie, bo masz w tej kwestii świetne por&oacute;wnanie grając w tak wielu klubach. Czy można powiedzieć, że jesteście jednością? Bo jak wiadomo, atmosfera w szatni przekłada się na parkiet i poświęcenie na nim.</strong><br />- Na pewno tak jest. Atmosfera jest dobra, wszyscy dobrze się rozumiemy i szanujemy. Myślę, że każdy z nas, gdyby poszedł do innego zespołu byłby jego liderem, ale swoje ambicje powstrzymujemy, wiemy po co tu jesteśmy i chcemy pom&oacute;c drużynie w awansie. Atmosfera jest dobra, o nią można być spokojnym, jedyne czego nam na razie brakuje to zdrowie i tylko to może być przyczyną jakichkolwiek obaw.<br /><br /><strong>Jak ważna jest przewaga parkietu w fazie play-off?</strong><br />- Nie ma to większego znaczenia, co każdego roku pokazują play-offy. Czasem lepiej gramy na wyjeździe niż u siebie, więc to nie ma znaczenia. Jeśli jest się silnym psychicznie, wygra się bez względu na miejsce rozgrywania meczu.<br /><br /><strong>Trener często pyta "Kiedy zaczniesz biegać", sam zaś często powtarzasz "Lepiej mądrze stać, niż głupio biegać".</strong><br />- W moim przypadku to się sprawdza. Oczywiście żartujemy sobie. Trener wymaga ode mnie r&oacute;żnych rzeczy, w ten spos&oacute;b motywuje mnie do tego, żeby przyspieszyć grę. Staram się na ile mogę. Początek był dla mnie trudny, bo pierwszy raz po 14 latach doznałem kontuzji i nie do końca potrafiłem się w tej sytuacji odnaleźć. Teraz już zdrowie jest w porządku i staram się wykonywać to co do mnie należy.</p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/pacocha6mb-1490115052.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Sam m&oacute;wiłeś, że gdybyś nie grał w kosza, byłbyś piłkarzem. Co zdecydowało o tym, że wybrałeś koszyk&oacute;wkę, a nie piłkę nożną, kt&oacute;rą początkowo trenowałeś r&oacute;wnolegle?</strong><br />- Jak byłem bardzo młody, tata chciał, żebyśmy z bratem grali w piłkę, bo sam był piłkarzem. Niestety koledzy w szatni mi nie podpasowali i dlatego zrezygnowałem z piłki nożnej. W pewnym momencie trzeba było podjąć decyzję, bo trenowałem piłkę i kosza jednocześnie i rodzice mieli już dosyć jeżdżenia przez całą Warszawę dwa razy dziennie, tylko po to, by zawozić nas na treningi. Kolega mnie nam&oacute;wił i zostałem koszykarzem, choć nie wiadomo jakby się to potoczyło, gdybym podjął inną decyzję.<br /><br /><strong>Na jakiej pozycji występowałeś w drużynie piłkarskiej?</strong><br />- Jestem lewonożny, więc grałem albo na lewej pomocy albo z lewej strony ataku. U trenera Chrobaka, tak więc dość znanego trenera. Jak zrezygnowałem już z piłki nożnej, uczył mnie p&oacute;źniej także matematyki. Miałem tak przerąbane, że koniec świata (śmiech).<br /><br /><strong>Do dzisiaj lubisz pograć w nogę, bo regularnie na Waszych treningach ten element się pojawia?</strong><br />- Pewnie, bardzo często w poniedziałki w ramach treningu gramy właśnie w piłkę. Bawimy się przy tym doskonale. Jest w zespole paru kopaczy, to z jednej strony stanowi pewnego rodzaju relaks, z drugiej zaś są dobre fizycznie biegi, można popracować nad szybkością i dać popracować innym partiom mięśni.<br /><br /><strong>W Turbokozaku z czym miałbyś największy problem?</strong><br />- W czym?!<br /><br /><strong>Nie ogladałeś nigdy w C+? Zawodnicy zdobywają punkty za poszczeg&oacute;lne konkurencje jak sytuacje sam na sam, strzał w poprzeczkę, strzał z rzutu rożnego, żonglowanie słabszą nogą przez minutę i tym podobne.</strong><br />- O, to musiałbym w tym wystąpić! Odkurzyłbym jakieś korki z szafy i chętnie bym spr&oacute;bował. </p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/07-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-dsc7703-71147-1490115093.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Brałeś udział w trzech meczach gwiazd I ligi. Nie uważasz, że brakuje takiej formy promocji koszyk&oacute;wki i samej ligi?</strong><br />- Pewnie, że brakuje. Nie wiem z czego to wynika - z braku pieniędzy, czy czegoś innego? Brałem udział w trzech meczach gwiazd i za każdym razem wychodziło to znakomicie. Była promocja w Radomiu, kiedy była tam jeszcze pierwsza liga, w Krośnie i we Wrocławiu. To było połączone z meczem gwiazd ekstraklasy, więc wszyscy zawodnicy i trenerzy spotkali się w jednym miejscu, można było fajnie spędzić czas i świetnie się przy tym bawiliśmy. Na trybunach był komplet publiczności. Uważam, że dziś tego brakuje, bo to jest motywujące dla zawodnik&oacute;w, kt&oacute;rzy są wybierani do gry. Wybierają w końcu trenerzy ligowi, a także kibice poprzez wysyłane sms-y. To jest ekscytujące, wtedy jest też tydzień przerwy w rozgrywkach ligowych, co uważam, że r&oacute;wnież jest dobrym pomysłem, bo można psychicznie odpocząć.<br /><br /><strong>Konkursy rzut&oacute;w z połowy boiska, jakie praktykujecie na treningu przed ligowymi meczami, miały miejsce także w Twoich poprzednich klubach?</strong><br />- To jest standardem także w innych klubach, jedyną r&oacute;żnicą są pieniądze jakie są na wejściu. W Legii wrzucamy do puli po 10 złotych, a grałem kiedyś w klubie kiedy to było 20 złotych od osoby, więc jak była kumulacja, można było wygrać 1200 zł. To na pewno fajna forma zabawy, niedawno raz udało mi się wygrać.<br /><br /><strong>Tw&oacute;j tata, Wiesław występował na pozycji rozgrywającego w piłkarskiej Legii. Grał w drużynie za jej najlepszych czas&oacute;w, kiedy ta odnosiła największe sukcesy.</strong> <br />- Tak jak m&oacute;wiłem wcześniej, trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu i czasie. Akurat był wtedy młody i był w Legii, kiedy grał tutaj Kaziu Deyna. Deyna to bez dw&oacute;ch zdań najlepszy rozgrywający jaki był kiedykolwiek w Legii. Tata miał od kogo się uczyć, ale i nie miał szansy, żeby do końca pokazać swoje możliwości. Jako małe dziecko chodziłem na jego mecze, widziałem jak się poruszał, jak grał, to była czysta przyjemność. Kiedy razem oglądamy mecze, jego komentarz jest warty uwagi. Nic dziwnego, że tata chciał, żebyśmy z bratem grali w piłkę i może trochę żałuje, że nie wybraliśmy ostatecznie tej właśnie dyscypliny.<br /><br /><strong>Słyszeliście opowieści boiskowe taty z dawnych lat?</strong><br />- Oczywiście, do dzisiaj jak oglądamy mecze, to co nieco opowiada, jak to było kiedyś. M&oacute;j brat ma na imię Robert po Robercie Gadosze, bo wtedy przyjaźnili się. Niedawno było nawet spotkanie po latach. Na pewno słyszałem wiele ciekawych opowieści z tamtych lat, ale raczej nie nadają się one do cytowania w wywiadzie (śmiech).</p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/08-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-pk11674-71792-1490115133.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Tata opowiadał może o słynnej aferze na Okęciu, kiedy w 1970 roku piłkarze Legii lecieli na rewanżowy mecz p&oacute;łfinałowy z Feyenoordem i doszło do zatrzymań ze względu na dolary, kt&oacute;re celnicy znaleźli u niekt&oacute;rych zawodnik&oacute;w?</strong><br />- Coś i to tym tata wspominał, tyle że nie pamiętam już tego tak dobrze. Pewnie brat będzie wiedział więcej. Muszę spytać tatę i odświeżyć temat, to dogramy tę sekwencję.<br /><br /><strong>Kiedyś Legia była klubem wielosekcyjnym, a r&oacute;żnica z obecnymi czasami jest taka, że każda sekcja działa osobno, znajduje się w innym miejscu. Przed laty wszystkie skupione były przy Łazienkowskiej lub w jej bardzo bliskim otoczeniu, jak kosz i siatka przy 29 Listopada. To sprawiało, że zawodnicy wszystkich sekcji znali się lepiej, wzajemnie dopingowali, stanowili wielką legijną rodzinę.</strong><br />- To była jedna wielka rodzina, to były jednak inne czasy. Z tego co słyszałem, kiedyś zawodnicy r&oacute;żnych sekcji wspierali się nie tylko na boisku, ale często r&oacute;wnież poza nim. Byli kr&oacute;lami na mieście, co tu dużo m&oacute;wić.<br /><br /><strong>Dzisiaj trudniej "zagonić" dzieciaki do uprawiania sportu, bo mają o wiele więcej atrakcji niż przed laty.</strong><br />- Dlatego dzisiaj są problemy ze szkoleniem, naborem, z młodzieżą, kt&oacute;ra chciałaby ciężko pracować. Kiedyś była metoda silnej ręki - jak ktoś nie chciał pracować, to dostawał kopa i wychodził z treningu, a na jego miejsce był następny. Dzisiaj jak się sprzeda dw&oacute;m zawodnikom "kopa", to nie będzie kim trenować. Młodzi mają o wiele więcej atrakcji - komputery, Internet, tablety, telefony, kt&oacute;rych kiedyś nie było. Grało się w piłkę, czy kosza w wolnym czasie. Młodsi zawodnicy moim zdaniem mają największy problem z psychiką, żeby chcieli dążyć do celu, stawali się lepszymi zawodnikami.<br /><br /><strong>Jakie były Twoje ulubione podw&oacute;rkowe zabawy w młodości. Kiedyś zamiast na komputerach grało się w kapsle, kwadraty i tym podobne gry podw&oacute;rkowe.</strong><br />- Grało się też finką w "noża". Rysowało się pole i rzucało się w nie finką. Za małolata tak nią rzuciłem, że odbiła się od drzewa i dostałem w oko. To była najfajniejsza gra. Kopaniny szmacianką, w błocie, same głupoty przychodziły do głowy, ale to było fajne. Kiedyś jak dzieciak wracał do domu, był cały umorusany, ale nie było czegoś takiego jak siedzenie samemu w domu przed komputerem. <br /><br /><strong>Po meczach u Ciebie w domu trwają rozmowy o zakończonym spotkaniu? Żona zapewne zna się na koszyk&oacute;wce, powiedz jak ocenia Twoją grę i czy komentuje w og&oacute;le Twoje występy.</strong><br />- Oczywiście, że tak. Jest pierwsza do komentarza, ale nie tylko ona. W moim rodzinnym domu, zawsze jak siadaliśmy do stołu - czy to po meczu brata, czy moim, siadaliśmy i rozmawialiśmy, a te rozmowy nie zawsze były przyjemne. Teraz brat już nie gra, ale jest rozmowa na m&oacute;j temat. Rodzice starają się mnie wspierać, ale słyszę też gorzkie słowa. Żona raczej mobilizuje mnie w spos&oacute;b agresywny, wytyka błędy - m&oacute;wi co źle zrobiłem i powinienem poprawić. Nie jest tak, że m&oacute;wi mi same słodkie słowa, jaki to jestem wspaniały. To mnie motywuje do tego, żeby pokazać jej, że nie ma racji.</p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/09-piotrkoperski-pl-sport-foto-photography-dsc8406-71543-1490115233.jpg" alt="" /></p> <p><strong>Jak do Twoich występ&oacute;w podchodzą dzieciaki, bo pewnie już rozumieją, że jesteś jedną z os&oacute;b, na kt&oacute;rą zwr&oacute;cone są oczy setek kibic&oacute;w zebranych na trybunach.</strong><br />- Nie wiem, czy świadomie, ale często pytają mnie po meczu, czy dobrze się bawiłem. Kiedy odpowiadam, że tak, one m&oacute;wią, że też się świetnie bawiły. Czasem sam sprawdzam, czy cokolwiek spoglądały na parkiet, zadając pytania, czy wygraliśmy. Zresztą oni są wychowywani na sali, bo od małego przychodzili na treningi. Dzieciaki akurat wspierają mnie po każdym meczu, szczeg&oacute;lnie kiedy widzą, że jestem zły, czy smutny, od razu przychodzą, przytulają się, czy dadzą buziaka.<br /><br /><strong>Myślisz, że też p&oacute;jdą w stronę sportu? Często tak jest, jak choćby w Twoim przypadku, że dzieci sportowc&oacute;w, r&oacute;wnież realizują się w sporcie.</strong><br />- Taką mam nadzieję. Na razie c&oacute;rka jest bardziej usportowiona, a syn bardziej umysłowy, ale nigdy nic nie wiadomo. Na pewno będę ich wspierał we wszystkim co będą chcieli robić, nie będę im niczego nakazywał. Jak będą chcieli zostać koszykarzem lub koszykarką, na pewno im w tym pomogę.<br /><br /><strong>Jakim ojcem jest Łukasz Pacocha - raczej surowym, czy w domu jesteś tym od rozpieszczania?</strong><br />- Po trochu tego i tego. Sport nauczył mnie determinacji i syna chcę zmobilizować do tego, żeby był facetem. C&oacute;rkę, jak to tatuś, często rozpieszczam. Staram się to wszystko łączyć. Wiadomo, że jak gdzieś wyjeżdżamy, i nie ma mnie parę dni w domu, to p&oacute;źniej staram się im to wynagrodzić, zabrać ich gdzieś. Wydaje mi się, że generalnie jestem raczej surowym ojcem.<br /><br /><strong>Widzisz siebie w roli trenera po zakończeniu kariery zawodniczej?</strong><br />- Jak najbardziej, bo sprawia mi to wielką frajdę. Już pracowałem trochę w tej roli, miałem sw&oacute;j zesp&oacute;ł młodzieżowy. Teraz staram się z kolegą, Tomkiem Baszakiem, organizować campy dla starszych i młodzieży, amator&oacute;w i zawodowc&oacute;w. Udało się nam coś takiego zrobić i w najbliższe wakacje na pewno będziemy chcieli to powt&oacute;rzyć.<br /><br /><strong>Do tej trenerki w pełnym wymiarze chyba jeszcze trochę czasu, bo rozumiem, że chcesz jeszcze trochę pograć?</strong><br />- Jak zdrowie pozwoli, to jak najbardziej będę chciał jeszcze grać. Cały czas sprawia mi to olbrzymią przyjemność, czuję gł&oacute;d grania, i na razie nie wyobrażam sobie, bym m&oacute;gł przestać grać w kosza. Kiedyś to będzie dla mnie chyba największy b&oacute;l, ale w końcu trzeba się będzie z tym pogodzić. Na ile zdrowie pozwoli, na tyle będę jeszcze grał, oczywiście o ile będę w stanie jakiemuś zespołowi pomagać.<br /><br /><strong>Jak jest z regeneracją po meczach dzisiaj i przed laty - odczuwasz to, że czas leci i dochodzenie do siebie po spotkaniach trwa dłużej?</strong><br />- Jest zupełnie inaczej. Inaczej człowiek prowadził się jak był młody, inaczej kiedy był starszy, a jeszcze inaczej kiedy ma rodzinę i dzieci. Trzeba lepiej się odżywiać, więcej spać i odpoczywać. Muszę w końcu mieć siłę nie tylko na mecze, ale r&oacute;wnież na to, by zajmować się rodziną.<br /><br /><strong>Twoja kariera to ciągła tułaczka, wielokrotnie zmieniałeś kluby i miejsce zamieszkania. Przeprowadzki pewnie męczyły i Ciebie, i całą Twoją rodzinę.</strong><br />- Są dwie wersje. Jedna jest taka, że dzięki temu poznałem bardzo wielu fajnych ludzi, zwiedziłem wiele miast i potrafię się w nich odnaleźć. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś nie przeprowadza się całkowicie, z rodziną, nie jest sobie w stanie wyobrazić jak to wygląda. To coś nieprawdopodobnego wywieźć i przywieźć wszystkie swoje rzeczy. Tym bardziej, kiedy dzieci są małe. Kiedy już p&oacute;jdą do szkoły, to wydaje się wręcz niemożliwe. Bardzo dobrze to wspominam i świetnie czułem się w każdym mieście. Fajnie spędziłem te lata i nie zamieniłbym tego na nic innego.<br /><br /><strong>Najdalsza wyprowadzka w Twoim przypadku to przenosiny ze Szczecina do Łańcuta, bagatela ponad 800 kilometr&oacute;w.</strong><br />- Dzieci miały wtedy pięć miesięcy. Spakowałem wszystkich i ruszyliśmy w drogę. Wyjechaliśmy około godziny 20, przyjechaliśmy na miejsce o 6 rano. To było ciekawe doświadczenie, ale to po prostu życie. W Łańcucie spędziłem bardzo fajny rok. Takie jest życie sportowca - raz jest się tutaj, kolejnym razem gdzieś indziej.<br /><br /><strong>Czy ze względu na rodzinę, odrzuciłeś ofertę jakiegoś klubu, do kt&oacute;rego chciałeś p&oacute;jść.</strong><br />- Oczywiście, że tak było. Kiedy nie ma się rodziny, myśli się zupełnie innymi kategoriami. Nie jest problemem żaden wyjazd, myśli się tylko o tym, kto w danym zespole będzie trenerem, jacy są tam zawodnicy i jakie będą pieniądze. Przeprowadzając się z rodziną myśli się o dzieciach, o żonie, czy na miejscu będzie przedszkole, praca dla żony. To rzeczy zupełnie odbiegające od koszyk&oacute;wki. <br /><br /><strong>M&oacute;wisz, że przed zmianą klubu myśli się o tym, kto jest trenerem. A jakim trenerem jest Piotr Bakun?</strong><br />- Na pewno bardzo wymagającym. Według mnie trenujemy ciężko, chyba najciężej w pierwszej lidze...<br /><br /><strong>Dzisiaj ktoś podczas treningu m&oacute;wił, że treningi u Bakuna przypominają przygotowania piłkarskiej Legii za Stanisława Czerczesowa.</strong><br />- Może dlatego, że mamy kontuzje? Kiedy mamy pełny skład, trenujemy ciężko, ale też wiadomo dlaczego. Mamy awansować, a aby to uczynić, musimy mieć optymalną formę na play-offy. Zdawałem sobie z tego sprawę, jak będą wyglądały treningi, bo z trenerem Bakunem nie pracuję pierwszy rok, tylko mieliśmy ze sobą styczność już w kadetach, juniorach, czy drugiej lidze. Uważam, że trener złagodniał, kiedyś było gorzej. Kiedy człowiek jest starszy to wszystko inaczej wygląda, ale wsp&oacute;łpraca z zespołem układa się nam bardzo dobrze. Myślę, że robimy to co do nas należy.<br /><br /><strong>Jakie jest lub było największe wyrzeczenie spowodowane uprawianiem sportu?</strong><br />- Nie ma takiego. Jedno czego mi brakuje, to ferii. Nigdy ich nie miałem, a chciałbym pojeździć na desce zimą, pobyć w g&oacute;rach. Tylko tyle. Kiedy grałem w Tychach, miałem blisko do stok&oacute;w, ale w kontrakcie miałem zastrzeżenie - zakaz jazdy na nartach i snowboardzie.<br /><br /><strong>Czyli nie jeździłeś?</strong><br />- No niestety nie jeździłem, nie było szans.<br /><br /><strong>Jesteśmy świeżo po meczu Barcelony z PSG. Czy zachowania zawodnik&oacute;w, w takich sytuacjach jak Suarez z Barcelony wymuszający karnego z PSG, czy chwilę wcześniej Jerzy Koszuta z Sokoła w meczu z Wami, "faulowany" przez powietrze w kluczowym momencie spotkania - czy takie "zagrywki" można uznać za cwaniactwo, czy raczej ci gracze zasługują na łatkę symulant&oacute;w?</strong><br />- To jest cwaniactwo. Ale zupełnie tego nie rozumiem, bo jest trzech sędzi&oacute;w na boisku, ci zawodnicy grają w pierwszej lidze, niekt&oacute;rzy grali w ekstraklasie, dodając do tego zestawu Marcina Srokę, kt&oacute;ry cały czas wymusza faule, a sędziowie się na to nabierają. Jeśli zaś chodzi o akcję z Jurkiem, to zwyczajnie zagrał va banque. Zaryzykował, sędzia się na to nabrał i zabrał nam piłkę w najważniejszym momencie gry. Dlatego wydaje mi się, że tak samo jak w ekstraklasie, r&oacute;wnież w pierwszej lidze, powinno się sprawdzać takie sytuacje sporne na video.<br /><br /><strong>Miałeś już okazję być na nowym stadionie Legii?</strong><br />- Miałem okazję, byłem na meczu z G&oacute;rnikiem Zabrze, to było trochę czasu temu. Było 1:1. Brat mnie zabrał i bardzo miło wspominam tamto wydarzenie. Chciałem się teraz wybrać na mecz z Wisłą Krak&oacute;w, ale zapowiadana jest słaba pogoda, więc prawdopodobnie wybiorę się z dzieciakami na jakiś mecz jak będzie trochę cieplej. <br /><br /><strong>Czy śledzisz rozgrywki piłkarskie?</strong><br />- Na tyle na ile mam czas. W Internecie sprawdzam wyniki, informacje. Wiem, że Miroslav Radović przedłużył kontrakt z Legią. Co nieco śledzę.</p> <p>&nbsp;</p> <p><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/pacochakolakowski-1490115337.jpg" alt="" /><br /><br /><strong>Myślisz, że Legia ma szansę na zdobycie mistrzostwa Polski? Legioniści cały czas mają stratę do lidera, a Lech wciąż jest w gazie.</strong><br />- Szanse są zawsze. W sporcie wszystko jest możliwe. Mogą się przytrafić kontuzje, zadyszka. Podobnie u nas. Też mamy stratę do lidera, ale wszystko może się zdarzyć.<br /><br /><strong>W piłce nożnej tabela jest dzielona na p&oacute;ł, punkty są dzielone i dogrywanych jest 7 mecz&oacute;w. W koszyk&oacute;wce są play-offy. Może warto byłoby dla uatrakcyjnienia rozgrywek piłkarskich, wprowadzić taką koszykarską formę play-off?</strong><br />- Byłoby ciekawie. W tym przypadku jest zupełnie inna częstotliwość. Ciekawe jakby zawodnicy wytrzymali granie dzień po dniu. W takim przypadku duże znaczenie miałaby głębia składu, większa rotacja, zmiana taktyki, bo już po pierwszym meczu można pomyśleć nad innym rozwiązaniem. W koszykarskiej ekstraklasie jest o tyle fajniej, że jest dzień przerwy pomiędzy meczami. Dzięki temu jest możliwość regeneracji. W pierwszej lidze tego nie ma, a żaden organizm nie jest w stanie zregenerować się na następny dzień do zera. <br /><br /><strong>Przed rokiem trzeci i czwarty mecz finałowy Legii z Krosnem rozgrywany był nie tylko dzień po dniu, ale spotkanie kolejnego dnia rozpoczynało się już o godzinie 13. Czasu na regenerację było zdecydowanie mniej, choć obie drużyny miały go tyle samo.</strong><br />- To bardzo mało czasu. Oczywiście, obie drużyny miały tyle samo czasu, ale każdy organizm jest inny. Widocznie lepiej znieśli to zawodnicy z Krosna. Może ten trzeci mecz kosztował ich mniej zdrowia, bo przegrali dużą ilością punkt&oacute;w. Uważam, że w tym przypadku mecz czwarty powinien być rozgrywany jeszcze p&oacute;źniej, najlepiej byłoby o godzinie 20. Ale to już przeszłość, nie ma co gdybać. Będziemy starali się, żeby teraz ustalić wszystko jak najlepiej, by odpowiednio się zregenerować i przygotować pod każdym względem, żeby nie było powt&oacute;rki z zeszłego roku.<br /><br /><strong>Wiesz ile mecz&oacute;w rozegrałeś do tej pory na szczeblu centralnym?</strong><br />- Nie mam zielonego pojęcia, w og&oacute;le nie śledzę statystyk, czy to punktowych, czy jakichkolwiek innych. Mogę jedynie podejrzewać, że dużo.<br /><br /><strong>Zbliżasz się do pięćsetnego spotkania. Na tę chwilę 486 mecz&oacute;w.</strong><br />- To fajnie. W pierwszej lidze, nie licząc obecnych rozgrywek, nie opuściłem ani jednego spotkania. W tym sezonie doznałem kontuzji, co trochę mnie zaskoczyło. Nic nie dzieje się przypadkiem, tak to sobie tłumaczę. Mam nadzieję, że optymalna forma, zar&oacute;wno moja, jak i pozostałych zawodnik&oacute;w, przyjdzie na play-offy.<br /><br /><strong>Rozmawiał Marcin Bodziachowski</strong></p> ]]>
Wed, 22 Mar 2017 10:00:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/lukasz-pacocha-dla-legiakosz-com-1417
<![CDATA[10 pytań do: Marcel Wilczek]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/10-pytan-do-marcel-wilczek-1426

Przedstawiamy Wam kolejną sondę z cyklu "10 pytań do". Tym razem na koszykarskie pytania odpowiedział Marcel Wilczek. Zachęcamy do oglądania.



<p>&lt;iframe width="854" height="480" src="https://www.youtube.com/embed/9jwcMP1JDAs" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;</p> ]]>
Tue, 21 Mar 2017 12:00:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/10-pytan-do-marcel-wilczek-1426
<![CDATA[Pod obserwacją: Tomasz Andrzejewski]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/pod-obserwacja-tomasz-andrzejewski-1423

Dobry występ Tomasza Andrzejewskiego nie przyniósł niestety sukcesu całego zespołu. Podkoszowy był najskuteczniejszym zawodnikiem Legii w meczu z GKS-em Tychy.

 



<p><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning/> <w:ValidateAgainstSchemas/> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables/> <w:SnapToGridInCell/> <w:WrapTextWithPunct/> <w:UseAsianBreakRules/> <w:DontGrowAutofit/> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--></p> <p class="MsoNormal"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]> <style> /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} </style> <![endif]-->Legionista rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, na boisku pojawił się dopiero w końc&oacute;wce pierwszej kwarty. W kolejnej części pojedynku rozegrał blisko pięć minut w czasie kt&oacute;rych oddał jeden rzut z gry oraz zaliczył dwie zbi&oacute;rki w obronie. Tomasz Andrzejewski na dobre zaznaczył swoją obecność na parkiecie w trzeciej kwarcie. Legia musiała gonić rywala w czym aktywnie uczestniczył r&oacute;wnież nasz doświadczony zawodnik. W tej części gry Tomek zdobył dziewięć punkt&oacute;w i walczył o zbi&oacute;rki po niecelnych rzutach koleg&oacute;w. Legionista popełnił trzy przewinienia, ale sam też wymuszał faule. Jeden taki przypadek zdarzył się w sytuacji rzutowej, kt&oacute;rą udało się zamienić na akcję 2+1. Ostatnie dziesięć minut spotkania przyniosły identyczną akcję dzięki kt&oacute;rej zesp&oacute;ł powiększył sw&oacute;j dorobek o trzy kolejne &bdquo;oczka&rdquo;. Tomek poza tym trafił jeszcze zza łuku jedną z dw&oacute;ch podjętych pr&oacute;b. Niestety wysiłek zawodnika jak i całego zespołu nie przełożył się na zwycięstwo Legii w meczu z GKS-em Tychy. W ciągu nieco ponad 22 minut gry nasz podkoszowy zapisał na swoim koncie 16 punkt&oacute;w, ciesząc się niezłą skutecznością: 75% z gry, 80 % za dwa punkty i 66% z dystansu.</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong>Szczeg&oacute;łowy zapis gry zawodnika:</strong></p> <p class="MsoNormal"><strong>1 kwarta:</strong></p> <p class="MsoNormal">02:52 wejście na boisko</p> <p class="MsoNormal">01:55 zbi&oacute;rka w obronie</p> <p class="MsoNormal">00:54 strata piłki</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong>2 kwarta:</strong></p> <p class="MsoNormal">08:34 niecelny rzut z wyskoku za 2 pkt.</p> <p class="MsoNormal">08:26 zbi&oacute;rka w obronie</p> <p class="MsoNormal">07:30 faulowany przez J. Fenrycha</p> <p class="MsoNormal">06:42 zbi&oacute;rka w obronie</p> <p class="MsoNormal">05:20 zejście z boiska</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong>3 kwarta:</strong></p> <p class="MsoNormal">10:00 wejście na boisko</p> <p class="MsoNormal">09:49 faul na H. Mazurze</p> <p class="MsoNormal">07:50 zbi&oacute;rka w obronie</p> <p class="MsoNormal">06:11 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 2 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">03:51 strata piłki</p> <p class="MsoNormal">03:23 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 2 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">03:23 faulowany przez J. Fenrycha</p> <p class="MsoNormal">03:23 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut wolny</strong></p> <p class="MsoNormal">02:58 faulowany przez H. Mazura</p> <p class="MsoNormal">02:25 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 2 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">02:20 faul na K. Szpyrce</p> <p class="MsoNormal">01:25 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 3 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">00:43 faul na M. Kowalewskim</p> <p class="MsoNormal">00:43 zejście z boiska</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong>4 kwarta:</strong></p> <p class="MsoNormal">05:33 wejście na boisko</p> <p class="MsoNormal">05:16 strata piłki</p> <p class="MsoNormal">05:05 faulowany przez T. Deję</p> <p class="MsoNormal">05:01 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 2 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">05:01 faulowany przez T. Deję</p> <p class="MsoNormal">05:01 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut wolny</strong></p> <p class="MsoNormal">04:04 faul na T. Dei</p> <p class="MsoNormal">03:33 niecelny rzut z wyskoku za 3 pkt.</p> <p class="MsoNormal">01:10 <strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">celny rzut z wyskoku za 3 pkt.</strong></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">Mapa rzut&oacute;w zawodnika:</strong></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/mapa-1489923875.jpg" alt="" /></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal;">Statystyki Tomasza Andrzejewskiego:</strong></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]> <style> /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} </style> <![endif]-->Czas gry: 22:22</p> <p class="MsoNormal">Punkty: 16</p> <p class="MsoNormal">Rzuty z gry: 6/8 (75%)</p> <p class="MsoNormal">Rzuty za 2: 4/5 (80%)</p> <p class="MsoNormal">Rzuty za 3: 2/3 (66.7%)</p> <p class="MsoNormal">Rzuty za 1: 2/2 (100%)</p> <p class="MsoNormal">Zbi&oacute;rki: 4 (0A/4O)</p> <p class="MsoNormal">Asysty: 0</p> <p class="MsoNormal">Straty: 3</p> <p class="MsoNormal">Przechwyty: 0</p> <p class="MsoNormal">Faule: 4</p> <p class="MsoNormal">Bloki: 0</p> <p class="MsoNormal">+/-:<span style="mso-spacerun: yes;">&nbsp; </span>4</p> <p class="MsoNormal">eval: 15</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/and1-1489925628.jpg" alt="" /></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/and3-1489925689.jpg" alt="" /></p> <p class="MsoNormal">&nbsp;</p> <p class="MsoNormal"><img style="max-width: 800; max-height: 2000;" src="/uploads/articles/800x2000/and4-1489925724.jpg" alt="" /></p> ]]>
Tue, 21 Mar 2017 10:00:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/pod-obserwacja-tomasz-andrzejewski-1423
<![CDATA[Z Nysą bez Łukasza Wilczka]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/z-nysa-bez-lukasza-wilczka-1428

W sobotnim meczu pomiędzy Legią a Nysą Kłodzko, w barwach naszego klubu nie będzie mógł wystąpić kapitan drużyny, Łukasz Wilczek. Rozgrywający Legii w spotkaniu z GKS-em Tychy po raz trzeci w obecnych rozgrywkach, ukarany został przewinieniem technicznym.



<p>Wilczek został ukarany przewinieniem technicznym za kolejne dyskusje z sędziami, na minutę przed końcem trzeciej kwarty ostatniego meczu z GKS-em. W obecnym sezonie Wilczek rozegrał wszystkich 28 mecz&oacute;w w barwach Legii, a spotkanie z Nysą będzie pierwszym, kt&oacute;re opuści. Zawodnik ma na swoim koncie 103 występy w barwach Legii.</p> ]]>
Tue, 21 Mar 2017 09:00:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/z-nysa-bez-lukasza-wilczka-1428
<![CDATA[III liga: Legia II 71:75 Gim 92 Ursynów]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/iii-liga-legia-ii-71-75-gim-92-ursynow-1427

III-ligowe rezerwy Legii przegrały w poniedziałkowy wieczór na Bemowie z Gimem 92 Ursynów 71:75 (19:17, 20:28, 13:19, 19:11).



<p>Była to druga porażka legionist&oacute;w z drużyną z Ursynowa. Tym razem podopieczni Łukasza Łobody słabiej zaprezentowali się w drugiej i trzeciej kwarcie. W czwartej Legia II zaczęła odrabiać straty, ale czterema punktami wygrali goście, kt&oacute;rzy mają spore szanse na awans do turnieju p&oacute;łfinałowego o awans do drugiej ligi. Przypomnijmy, że do tej fazy rozgrywek awansują trzy najlepsze drużyny fazy strefowej. Legia zaś obecnie plasuje się na miejscu czwartym, mając rozegrane dwa mecze więcej od piątego, Legionu Legionowo. <br /><br />Kolejne spotkanie nasze rezerwy rozegrają w najbliższą sobotę o 12:30 z AZS-em UW w hali przy ulicy Szturmowej. Rozgrywki zakończymy spotkaniem przed własną publicznością z MKS-em Ochota, kt&oacute;re zaplanowano na 1 kwietnia.<br /><br />III liga: <strong>Legia II Warszawa 71:75 (19:17, 20:28, 13:19, 19:11) Gim 92 Ursyn&oacute;w</strong></p> <p>Legia: Grzegorz Malewski 19, Patryk Kędel 16, Piotr Aderek 8, Michał Kucharski 7, Kazimierz Kiliński 6, Marcel Kapuściński 6, Daniel Solanikow 5, Jakub Sienkiewicz 2, Sebastian Łukasik 2, Sebastian Stasiak 0, Mateusz Gębal 0, Mateusz Fischer 0.<br />trener: Łukasz Łoboda<br /><br />Gim: &Ccedil;ağlar &Ccedil;alişkan 20, Mateusz Rogucki 13, Aleksander Marciniak 11, Hubert Prus 9, Kacper Rogucki 6, Sebastian Powierża 5, Rafał Mikita 4, Jakub Lewandowski 3, Adam Jęczmień 2, Daniel Nagodziński 2, Maciej Fiziar 0, Adam Majbour 0.<br />trener: Marek Popiołek, as. Andrzej Kierlewicz<br />Sędziowie: Aleksandra Rzeźniczek, Magdalena Kula <br /><br /><strong>Aktualna tabela III ligi, faza strefowa:</strong><br />1. Hutnik Warszawa 7 mecz&oacute;w, 13 punkt&oacute;w, 6 wygranych-1 porażka<br />2. Gim 92 Ursyn&oacute;w 8 13 pkt. 5-3<br />3. MKS Ochota 6 10 pkt. 4-2<br />--<br />4. Legia II Warszawa 8 10 pkt. 2-6<br />5. Legion Legionowo 6 9 pkt. 3-3<br />6. AZS Uniwersytet Warszawski 7 8 pkt. 1-6</p> ]]>
Tue, 21 Mar 2017 08:37:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/iii-liga-legia-ii-71-75-gim-92-ursynow-1427
<![CDATA[U-18: Legia 79:65 Polonia II]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/u-18-legia-79-65-polonia-ii-1425

Nasi juniorzy do lat 18 pokonali wczoraj na Bemowie Polonię II 79:65. Spotkanie było niezwykle wyrównane w pierwszej połowie, ale po zmianie stron podopieczni Mateusza Wójcika wyszli na prowadzenie i zdobyli dwa punkty.



<p>Kolejny świetny występ zanotował Patryk Kędel, kt&oacute;ry zdobył aż 44 punkty dla naszego zespołu. 25 punkt&oacute;w dołożył nasz rozgrywający, Michał Kucharski. Kolejne spotkanie nasz zesp&oacute;ł U-18 rozegra w niedzielę, 26 marca o 15:00 w Ostrowi Mazowieckiej. Legia jest na najlepszej drodze do zakończenia rozgrywek na piątym miejscu.<br /><br />U-18:<strong> Legia Warszawa 79:65 (12:19, 19:12, 22:11, 26:23) Polonia II Warszawa</strong><br />Legia: Patryk Kędel 44, Michał Kucharski 25, Michał Rogucki 7, Mateusz Łączyński 3, Patryk Benigni 0, Mateusz Ropelewski 0, Anh Due Nguyen 0, Dawid Strzyżewski 0.<br />trener: Mateusz Wojcik<br /><br />Polonia: Kacper Giemza 20, Jakub Mendak 13, Mikołaj Mucha 9, Tomasz Boszko 8, Patryk Czyżak 5, Bartłomiej Wysocki 5, Enhar &Ouml;zt&uuml;rk 3, Rafał Dąbrowski 2, Michał Klimiński 0, Bartosz Krynicki 0.<br /><br />trener: Dariusz Sworst</p> ]]>
Mon, 20 Mar 2017 10:07:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/u-18-legia-79-65-polonia-ii-1425
<![CDATA[Relacja z meczu Legia - GKS (VIDEO)]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/relacja-z-meczu-legia-gks-video-1424

Polecamy naszą tradycyjną, video-relację z meczu Legii. Tym razem legioniści nie mieli powodów do radości po spotkaniu z GKS-em Tychy, ale my zachęcamy do obejrzenia najnowszego materiału naszej redakcji.



<p>&lt;iframe width="854" height="480" src="https://www.youtube.com/embed/uM7dXotmIf0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;</p> ]]>
Mon, 20 Mar 2017 08:55:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/relacja-z-meczu-legia-gks-video-1424
<![CDATA[Kup bilet na mecz z Nysą Kłodzko]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/kup-bilet-na-mecz-z-nysa-klodzko-1418

W sobotę, 25 marca o godzinie 15:00 koszykarze Legii rozegrają przedostatnie spotkanie sezonu zasadniczego. Legioniści w hali OSiR Bemowo przy ul. Obrońców Tobruku 40 podejmować będą zespół Nysy Kłodzko. Bilety na mecz dostępne są w sprzedaży internetowej.



<div class="body"> <p>Wejści&oacute;wki kosztują 10 (ulgowy) i 15 złotych (normalny). Dzieci do 7. roku życia wchodzą na mecz bezpłatnie, pod opieką osoby dorosłej posiadającej bilet. Sprzedaż internetowa prowadzona jest <a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-druzynowe/legia-warszawa/">TUTAJ</a>. W dniu meczu sprzedaż bilet&oacute;w prowadzona będzie r&oacute;wnież od 15:30 przy wejściu do hali. Serdecznie zapraszamy na nasz mecz!<br /><br /><strong>Termin meczu:</strong> Sobota, 25 marca g.15:00<br /><strong>Adres hali:</strong> ul. Obrońc&oacute;w Tobruku 40 (OSiR Bemowo)<br /><strong>Ceny bilet&oacute;w:</strong> 10 (ulgowy) i 15 zł (normalny)</p> </div> <p>&nbsp;</p> ]]>
Sun, 19 Mar 2017 17:11:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/kup-bilet-na-mecz-z-nysa-klodzko-1418
<![CDATA[Statystyki meczu z GKS-em Tychy]]> http://legiakosz.com/aktualnosci/statystyki-meczu-z-gks-em-tychy-1414

Legia była zdecydowanie mniej skuteczna od zawodników GKS-u Tychy, notując zaledwie 38-procentową skuteczność z gry, przy 50,8% po stronie rywali.



<p>Legioniści przede wszystkim bardzo słabo rzucali zza linii 6,75 metra, trafiając tylko 8 z 33 oddanych rzut&oacute;w. Nasi gracze oddali łącznie o 12 rzut&oacute;w więcej od tyszan, ale nie przełożyło się to na korzystny wynik. Także skuteczność rzut&oacute;w wolnych była lepsza po stronie przyjezdnych. Nasi gracze popełnili zdecydowanie zbyt wiele strat (17), choć niespodziewanie mniej od gości (19). <br /><br />Zmiennicy dali Legii 28 punkt&oacute;w, przy zaledwie 14 po stronie rezerwowych z Tych&oacute;w, ale wyjściowa piątka GKS-u spisywała się bez zarzutu. W Legii nie było jednego zawodnika, kt&oacute;remu tego dnia "siedziałby" rzut. Najlepsi pod względem skuteczności byli Andrzejewski (6/8) i Linowski (5/9), ale nasi strzelcy mieli rozlegulowane celowniki - Aleksandrowicz zaliczył 0/7 z gry, Robak 1/5, Pacocha 2/9, a Sulima 1/4. Kamil zagrał ponad 13 minut, zdecydowanie dłużej niż w dotychczasowych spotkaniach.<br /><br />Legioniści najlepszy zryw zanotowali pod koniec meczu, zdobywając 10 kolejnych punkt&oacute;w, doprowadzając do stanu 77:82. Niestety czasu było już za mało, by p&oacute;jść za ciosem, tym bardziej, że po chwili przyjezdni zanotowali szybką kontrę, zakończoną efektownym wsadem.</p> <p>&nbsp;</p> <p><strong>Punkty w 5-minutowych przedziałach:</strong> 7-15, 19-26, 24-30, 31-42, 35-52, 48-65, 62-76, 77-84<br /><strong>Punkty po stratach:</strong> 26-24<br /><strong>Punkty spod kosza:</strong> 32-38<br /><strong>Punkty drugiej szansy:</strong> 13-7<br /><strong>Punkty po szybkim ataku:</strong> 13-20<br /><strong>Punkty zmiennik&oacute;w:</strong> 28-14<br /><strong>Najwyższe prowadzenie:</strong> 0 - 21<br /><strong>Najwyższa seria punktowa:</strong> 10-0 (77-82) - 8-0 (35-56)<br /><strong>Zmiany prowadzenia:</strong> 0<br /><strong>Remisy:</strong> 2<br /><strong>Czas prowadzenia:</strong> 00:00 - 39:18<br /><br /><strong>LEGIA WARSZAWA:</strong><br />Rzuty z gry: 27/71 (38,0%)<br />Rzuty za 2: 19/38 (50,0%)<br />Rzuty za 3: 8/33 (24,2%)<br />Rzuty za 1: 15/21 (71,4%)<br />Zbi&oacute;rki suma, atak/obrona: 38, 18/20<br />Asysty: 16<br />Straty: 17<br />Przechwyty: 9<br />Bloki: 0<br />Faule popełnione/wymuszone: 23/22<br /><br /><strong>GKS TYCHY:</strong><br />Rzuty z gry: 30/59 (50,8%)<br />Rzuty za 2: 24/39 (61,5%)<br />Rzuty za 3: 6/20 (30,0%)<br />Rzuty za 1: 18/22 (81,8%)<br />Zbi&oacute;rki suma, atak/obrona: 38, 10/28<br />Asysty: 23<br />Straty: 19<br />Przechwyty: 9<br />Bloki: 2<br />Faule popełnione/wymuszone: 22/20<br /><br />Pełne statystyki dostępne są <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/mecz/43046/legia-warszawa---gks-tychy.html">TUTAJ</a>.</p> ]]>
Sun, 19 Mar 2017 09:57:00 +0100 http://legiakosz.com/aktualnosci/statystyki-meczu-z-gks-em-tychy-1414