Legia w pierwszym meczu finałowym w Zastalu była na prowadzeniu przez 29 minut. Najwyżej legioniści prowadzili różnicą 9 punktów. W drugiej połowie, po serii 8:0 nasz zespół wyszedł na prowadzenie 57:49, ale chwilę później Lewis trafił trójkę, a Brewtonowi odgwizdano faul niesportowy i zielonogórzanie w ciągu niespełna minuty odrobili straty. Nasi gracze wyjątkowo słabo punktowali w pomalowanym - zdobywając zaledwie 32 punkty na niezadowalającej skuteczności 48,5%. Jeszcze gorzej wyglądała nasza skuteczność z linii rzutów wolnych - 18/30, co dało 60 procent skkuteczności. W poniedziałkowym meczu nie siedziała nam także "trójka" - legioniści trafili tylko 6 rzutów z dystansu na 23 próby (26,1%). Zawodnicy z ławki zdobyli tego dnia tylko 22 punkty, przy 33 punktach graczy z ławki Zastalu.