Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki..
AKCEPTUJĘ

PGE Turów Zgorzelec 105:83 Legia Warszawa

Autor: Marcin Bodziachowski Fot. Marcin Bodziachowski 2018-04-22 19:13

Koszykarze Legii ligowy sezon kończyli w Zgorzelcu. Gospodarze musieli zwyciężyć, aby zapewnić sobie pierwszy od trzech sezonów awans do fazy play-off.

Tylko początek spotkania pokazywał, że niespodzianka tego dnia jest możliwa. Legia w pierwszych kilku minutach, bardzo skutecznie trafiała z dystansu i osiągnęła 10-punktową przewagę. Tę jednak jeszcze przed końcem pierwszej kwarty zniwelowali gracze Turowa i po pierwszej partii meczu prowadzili 28:22. Tane Spasev do Zgorzelca nie zabrał kontuzjowanego Łukasza Wilczka, a także Kamila Sulimy, jak również Grześka Kukiełki i Huntera Mickelsona - braki kadrowe okazały się bardzo poważne. W kadrze ponownie, po jednym meczu przerwy, znalazł się nasz najlepszy strzelec, Anthony Beane. W Zgorzelcu Anthony początkowo nie mógł się wstrzelić, ale ostatecznie w całym meczu trafił 9 z 22 rzutów z gry i był najlepszym strzelcem tego dnia.

Drugą kwartę legioniści rozpoczęli bardzo słabo, nie mogąc zatrzymać drużyny ze Zgorzelca, a samemu mając olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów. Po niespełna sześciu minutach tej części meczu, Turów wyszedł na prowadzenie 45:24. Do końca pierwszej połowy Legia zagrała kilka dobrych akcji, kończonych punktami, ale przewaga gospodarzy wynosiła już 23 punkty. Jeśli początek drugiej kwarty uznać za słaby w wykonaniu Legii, brak słów na pierwsze trzy minuty trzeciej kwarty. Turów wygrał tę część spotkania 14:0 i wyszedł na prowadzenie 70:33 w 24. minucie gry. Rozprężeni gospodarze, przegrali czwartą kwartę, dając więcej minut rezerwowym. W naszym zespole na parkiecie zobaczyliśmy dwóch młodych - Patryka Kędla i Wojtka Szpyrkę - obaj zresztą punktowali dla naszej drużyny, a ostatecznie Legia przegrała w Zgorzelcu 83:105 i był to najmniejszy wymiar kary, biorąc pod uwagę przebieg spotkania.

Tym meczem legioniści zakończyli sezon 2017/18, pierwszy dla Legii od roku 2003 w najwyższej klasie rozgrywkowej. W całych rozgrywkach Legia wygrała tylko pięć spotkań, ale ostatnie gry pokazały potencjał w drużynie. Mamy nadzieję, że we wrześniu zobaczymy zdecydowanie mocniejszy zespół, który będzie w stanie osiągać znacznie lepsze wyniki. Frycowe zapłacone, teraz zaś czas przywrócić Legii należne miejsce w koszykarskiej elicie.

PGE Turów Zgorzelec 105:83 (28:22, 28:11, 28:20, 21:30) Legia Warszawa
Turów: Stefan Balmazović 20 (5), Rod Camphor 18 (3)*, Brad Waldow 12*, Cameron Ayers 11 (3)*, Karolis Petrukonis 11, Jacek Jarecki 7 (1), Kacper Borowski 7 (1)*, Jakub Patoka 7 (1), Robert Skibniewski 6 (2)*, Bartosz Bochno 4 (1), Michał Lichnowski 2, Sebastian Wielgus 0.
trener: Michael Claxton, as. Mirosław Kabała

Legia: Anthony Beane 23 (5)*, Chauncey Collins 15 (1)*, Jorge Bilbao 14, Piotr Robak 9 (1), Michał Kołodziej 9 (1)*, Jobi Wall 5 (1)*, Tomasz Andrzejewski 3 (1)*, Wojciech Szpyrka 3, Patryk Kędel 2, Adam Linowski 0.
trener: Tane Spasev, as. Miłosz Warecki

Sędziowie: Janusz Calik, Karol Nowak, Tomasz Trojanowski ; Komisarz: Konrad Tomczyk



Komentarze

Sponsorzy i partnerzy

Partner główny
Sponsor główny
Sponsor oficjalny
Sponsor
Sponsor Akademii
Partnerzy