SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
Aktualności
Klub
Sezon
Galeria
Klub biznesowy
SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
nie, 27.10.2024 ORLEN Basket Liga
Legia Warszawa
73 66
Dziki Warszawa
nie 27.10.2024 ORLEN Basket Liga
Legia Warszawa
73 66
Dziki Warszawa

W spotkaniu Orlen Basket Ligi Legia pokonała na własnym parkiecie Dziki Warszawa 73:66. Dla drużyny trenera Ivicy Skelina była to trzecia wygrana w tegorocznych rozgrywkach.

Do tego meczu Zieloni Kanonierzy przystępowali z bilansem dwóch wygranych i jednej porażki w tegorocznym sezonie Orlen Basket Ligi. Dziki legitymowały się identycznym stosunkiem zwycięstw i przegranych. To oznaczało, że triumfator tego pojedynku trwale zadomowi się w czołówce tabeli.

 

Pierwszą kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po dwóch minutach wyszli na prowadzenie 5:2. Potem przewagę legionistów jeszcze powiększył McGusty, zdobywając dwa punkty po udanej akcji. Dziki w pierwszych fragmentach meczu miały problemy ze skutecznością w ataku. Niedługo potem kolejne dwa oczka dołożył Shawn Jones, a przewaga Legii rosła. Ten sam zawodnik kilkadziesiąt sekund później skutecznie zablokował rzut Dzików spod kosza. Drużyna Ivicy Skelina się nie zatrzymywała, a jej przewaga w połowie kwarty sięgnęła dziesięciu punktów. Cztery minuty przed końcową syreną na tablicy widniał wynik 16:5, a aż osiem punktów miał na koncie McGusty. Amerykanin zanotował przy tym dwie celne trójki. Gdy dołożył kolejną, a chwilę potem zaliczył wsad po udanej kontrze, trener Dzików, Krzysztof Szablowski, poprosił o czas. W tym momencie gospodarze wygrywali 21:7. Po przerwie Dziki odrobiły część strat, a celną trójką popisał się Mcglynn. Jednak pierwszą odsłonę pewnie wygrali Legioniści 23:12.

 

Początek kolejnej kwarty to niecelne rzuty z obu stron – Pluty dla Legii i Aleksandrowicza dla Dzików. Na pierwsze punkty którejkolwiek z drużyn trzeba było czekać aż dwie minuty. Gra była bardzo zacięta, obie ekipy skutecznie utrudniały sobie dojście do czystej pozycji rzutowej. Dziki zdobyły cztery pierwsze punkty w kwarcie i odrobiły częściowo straty, jednak Legia skutecznie odpowiedziała, a celną trójkę rzucił Evans. Po stronie Dzików skutecznością wykazywał się Mcglynn. Trzy punkty dla Zielonych Kanonierów po rzucie z dystansu rzucił Silins, a przy stanie 33:22 dla Legii trener gości poprosił o czas. W drugiej połowie kwarty Legia prezentowała szybką i dynamiczną koszykówkę. Po kontrze celnie z dystansu rzucił Pluta, a po jego trójce drużyna z Bemowa prowadziła 37:24. W kolejnych fragmentach przewaga Legii nieco zmalała i półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy wynosiła 9 punktów. Dziki wykorzystały limit przewinień przy jedynie dwóch po stronie gospodarzy. Mimo tego goście nie odpuszczali, za trzy trafił Wesson i Dziki zbliżyły się do Legii na sześć punktów, a ostatecznie wygrały kwartę 20:17. Jednak do przerwy to Legia prowadziła 40:32.

 

Początkowe minuty trzeciej kwarty to pogoń Dzików za Legionistami. Punkty po stronie goście zdobywali między innymi Wesson i Mcglynn. W grze koszykarzy obydwu ekip nie brakowało fauli. Skuteczność Legii w ataku spadła, co wykorzystywali rywale. W połowie kwarty drużyna Ivicy Skelina wciąż prowadziła, ale już tylko pięcioma punktami, a szkoleniowiec poprosił o czas. Po przerwie punkty dla swojej drużyny po udanej akcji podkoszowej zdobył Michał Kolenda, a Zieloni Kanonierzy wygrywali 48:40. Jakiś czas później za trzy trafił Grudziński, a po nim to samo uczynił Mcglynn. Nieudane próby zaliczyli Pluta i Joesaar z drużyny Dzików. Trzy minuty przed końcem legioniści wykorzystali limit fauli, a Silins miał indywidualnie na koncie aż cztery przewinienia. Minutę później przewaga Legii zmalała do czterech punktów. Dziki również osiągnęły limit 5 fauli w kwarcie. W końcówce punkty spod kosza zdobył Vucic, a kolejne dołożył McGusty, zapewniając swojej drużynie prowadzenie 58:51 przed ostatnią odsłoną.

 

W czwartej kwarcie bardzo długo żadna z ekip nie mogła umieścić piłki w koszu. Zmienił to dopiero Mcglynn dwoma celnymi rzutami osobistymi. Chwilę później Evans spudłował rzut z dystansu, a po zbiórce w ataku i udanej kontrze wsadem popisał się Wesson. To sprawiło, że przewaga gospodarzy stopniała do zaledwie trzech oczek. Po chwili kolejne punkty dla Dzików w wykonaniu Joesaara. Przy stanie 58:57 dla Legii o czas poprosił Ivica Skelin. W tym momencie w kwarcie goście prowadzili 6:0. Po przerwie, w połowie ostatniej odsłony meczu, Dziki wyszły na prowadzenie 61:60, dopiero pierwszy raz w tym pojedynku. Później sześć kolejnych punktów zdobyli gracze Skelina. McGusty jako pierwszy koszykarz w tym meczu przekroczył barierę 20 punktów, zapewniając Legii prowadzenie 66:61, a o czaspoprosił Krzysztof Szablowski. Później punkty dla gospodarzy zdobył Jones. Dziki walczyły i półtorej minuty przed końcem zbliżyły się do przeciwników na dwa punkty. W tym momencie Kolenda trafił za trzy. Legia już nie wypuściła przewagi aż do końca i pokonała rywali 73:66.

 

 

 

 

 

Legia: McGusty 23 (3), Jones 14, Evans 9 (1), Kolenda 8 (1), Vucic 6, Grudziński 5 (1), Pluta 5 (1), Silins 3 (1), Wilczek 0, Wieluński -, Dąbrowski -

Trener: Ivica Skelin

 

Dziki: Mcglynn 18 (2), Wesson 17 (1), Joesaar 9, McGill 8, Szlachetka 6, Aleksandrowicz 4, Bender 2, Pamula 2, Andersson 0, Mokros 0, Bartosz -, Nojszewski -

Trener: Krzysztof Szablowski

 

Autor: fot. Marcin Bodziachowski
2024-10-27 23:25:31

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsor Strategiczny
Partner Strategiczny
Partner główny
Sponsor
Sponsor główny Akademii, Partner Tytularny drużyn II ligi, U19 i U17
Partner Strategiczny projektów dziecięcych i młodzieżowych koszykarskiej Legii Warszawa
Partnerzy
Partner techniczny
Partnerzy medialni
Partnerem Edukacyjnym Projektów Młodzieżowych
Oficjalny partner i dostawca wody
7640088