Koszykarze
Legii odnieśli 19. zwycięstwo w bieżącym sezonie Orlen Basket Ligi.
Drużyna Heiko Rannuli pokonała Tauron GTK Gliwice 93:66 (30:18, 25:13,
18:21, 20:14).
Mecz
w hali na Bemowie był rozgrywany pod znakiem Uniqa Game Day - w czasie
przerw swoje show prezentowali słynni Dunkin Devils, ciesząc kibiców
efektownymi wsadami. Dzięki współpracy ze sponsorem w trybuny
wystrzelono również okolicznościowe piłki. Fani zasiadający na trybunie
VIP mogli cieszyć się nowym, efektownym wystrojem strefy
gastronomicznej.
Na
parkiecie w pierwszej kwarcie niepodzielnie panowali Zieloni
Kanonierzy. Już w pierwszych minutach legioniści wypracowali przewagę
9:1, a po chwilowym zrywie gości z Gliwic kontynuowali bardzo skuteczną
grę. Na parkiet świetnie wprowadził się Dominic Brewton, raz za razem
zaskakujący defensywę rywali. Swoje robił również Jayvon Graves, który
wrócił do składu po kilkudniowym pobycie w USA z powodów rodzinnych.
Przed drugą częścią gry mistrzowie Polski prowadzili 26:12.
Początek
kolejnej kwarty był bardziej wyrównany, dlatego przy stanie 30:18
trener Rannula poprosił o czas. Tuż po niej „trójką” popisał się Andrzej
Pluta, utrzymując bezpieczne prowadzenie Legii. Zieloni Kanonierzy
grali swobodnie, zespołowo, prezentując wiele efektownych akcji. Bardzo
dobrze prezentował się Shane Hunter, który trafiał z półdystansu i
asystował. Wejściami pod kosz gliwiczan nękał za to niezmordowany
Brewton. Po efektownym wsadzie i akcji 2+1 Carla Ponsara przewaga
Wojskowych wynosiła już 22 punkty.
Końcówka
pierwszej połowy była nieco chaotyczna, głównie za sprawą kompletnie
rozregulowanej drużyny z Gliwic. W Legii swoje minuty dostali m.in.
Błażej Czapla i Maksymilian Wilczek, na parkiecie pojawił się również
grający ostatnio mniej Wojciech Tomaszewski. Na przerwę drużyny
schodziły przy wyniku 55:31.
Druga
połowa rozpoczęła się od niecelnych prób Michała Kolendy zza łuku oraz
centra gości Wesleya Gordona z linii rzutów wolnych. Pierwsze punkty w
tej części gry zdobył niezwykle efektywny Hunter. Później środkowy Legii
popisał się kapitalną akcją w obronie, dwukrotnie blokując Gordona.
Drużyna trenera Rannuli w pełni kontrolowała wydarzenia na parkiecie,
utrzymując ponad dwudziestopunktowe prowadzenie.
Ostatnia
kwarta została rozegrana w zasadzie bez historii. Ekipa GTK była już w
pełni pogodzona z porażką, a legioniści grali na pełnym luzie, dowożąc
kolejną ligową wygraną. Teraz przed mistrzami kolejny mecz w hali przy
ul. Obrońców Tobruku 40. W niedzielę 26 kwietnia o godz. 12.30 rywalem
Zielonych Kanonierów będzie Arka Gdynia. Wejściówki na to spotkanie
można kupować za pośrednictwem portalu eBilet.pl.
Legia
Warszawa: Dominic Brewton III 16 (2), Jayvon Graves 14 (2), Maksymilian
Wilczek 12 (2), Shane Hunter 10, Carl Ponsar 9, Ojārs Siliņš 8 (2),
Andrzej Pluta 7 (1), Michał Kolenda 4, M. Tass 4, Wojciech Tomaszewski
4, Jakub Dąbrowski 3, Błażej Czapla 2
Trener: Heiko Rannula
Tauron
GTK Gliwice: Jaiden Delaire 24 (1), Kaelin Jackson 8 (2), Ivan Almeida 8
(2), Wesley Gordon 8, Michael Oguine 8, Kuba Piśla 6 (1), Kacper Gordon
2, Maciej Bender 2, Michał Jodłowski 0, Kajetan Misztal 0, Piotr Łosiak
0
Trener: Nebojsa Vidic