Legia przez większość drugiego meczu z Dzikami była na prowadzeniu (29:46 min.), ale w IV kwarcie rywale coraz częściej potrafili przejmować inicjatywę, przełamywać wynik. Zmiany prowadzenia w piątkowy wieczór zanotowaliśmy aż 15 razy. Nasi gracze co prawda mało tracili punktów w pomalowanym, ale sami słabo rzucali tego dnia z dystansu (31,8% za 3), a skuteczność z linii rzutów wolnych była wręcz fatalna (13/25). Nawet w takich okolicznościach legioniści wyrwali wygraną, a Andrzej Pluta zaliczył 26 punktów i wymusił 9 przewinień.