Legia w trzecim meczu półfinałowym z Dzikami przeważała przez całe spotkanie - legioniści zaczęli bardzo mocno, już w pierwszej kwarcie wypracowując sobie sporą przewagę. Kiedy w drugiej połowie nasza przewaga wzrosła do 25 punktów (74:49), wydawało się, że jest po meczu. Ale Dziki szarpały, zaczęły IV kwartę od serii 7:0 i odrabiały straty. Nie na tyle, by zagrozić Legii, ale trzeba oddać rywalom, że walczyli do samego końca.
Legioniści zdobyli 48 z 91 punktów z pomalowanego, trafiając ze skutecznością 70,6%. Świetne spotkanie rozegrali Pluta (21 pkt.) i Brewton (22), ale najlepszy bilans legioniści mieli z Matthiasem Tassem na parkiecie (+20), choć estoński środkowy zdobył 7 punktów i zaliczył 3 zbiórki.