Mecz w Dąbrowie Górniczej rozpoczął się po myśli gospodarzy. Ci jeszcze w pierwszej kwarcie wyszli na 15-punktowe prowadzenie. W całym meczu prowadzili przez 31 minut. Legia grająca tego dnia bez Michała Kolendy oraz Ojarsa Silinsa, zdołała w końcówce odwrócić losy spotkania - wypracować sobie 5-punktowe prowadzenie i zapewnić szóstą z rzędu wygraną. Aż 9 fauli wymusił Andrzej Pluta, który zdobył 18 punktów i z nim na parkiecie legioniści mieli bilans +13. Pod tym względem równie dobre występy zaliczyli Wojtek Tomaszewski (+13) oraz Dominic Brewton (+14).