SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
Aktualności
Klub
Sezon
Galeria
Klub biznesowy
SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY

Trybański: Ta wygrana podniesie morale drużyny

10 lat temu | 28.01.2016, 09:52
Trybański: Ta wygrana podniesie morale drużyny

"Mam nadzieję, że nasza szczytowa forma przyjdzie na play-offy i będziemy w nich walczyć tak, jak w końcówce dzisiejszego meczu" - powiedział po meczu ze Zniczem Basket Pruszków Cezary Trybański, który we wczorajszym spotkaniu nie wystąpił z powodu kontuzji.

Emocjonujące spotkanie już za nami, wspierałeś kolegów tylko z ławki rezerwowych. Odczucia nieporównywalne do tych z parkietu?

- Kiedy się gra, przebywa na boisku, przeżywa się to inaczej, jest większa adrenalina. Starałem się wspierać chłopaków na ile mogłem, niestety przytrafiła mi się kontuzja, mam nadzieję, że szybko się z tego wyliżę.

 

Co dokładnie się stało?

- Okazało się, że podczas ostatniego meczu z Miastem Szkła Krosno złamałem jakąś kość prawej reki. We wtorek będę miał robione konkretne badania, które powiedzą ile czasu będzie trwała rehabilitacja. Mam nadzieję, że to nie jest aż tak poważne i szybko z tego wyjdę.

 

Wracając do spotkania, do końca wierzyłeś, że koledzy są w stanie wygrać ze Zniczem? W pewnym momencie sytuacja Legii wyglądała dość słabo.

- Zaczęliśmy słabo, nie wpadały nam trójki i widać było, że wkradła się nerwowość. Na treningach wygląda to inaczej - zawodnicy dostają piłkę i z czystych pozycji ona wpada do kosza, tutaj było inaczej. Później zawodnicy wahali się trochę jaką decyzję podjąć, po kolejnych pudłach to siedziało im w głowie, nastąpiła pewna blokada. W końcu zaczęli na szczęście gonić, otworzyli się i wpadło kilka trójek. W końcówce chłopaki powalczyli ostro również na desce i zdołali wygrać.

 

Walka o zbiórki jednak w końcowym rozrachunku ponownie została przez legionistów przegrana. Dawid Słupiński zebrał aż siedem piłek w ataku.

- Może i była przegrana, ale w końcówce wybiliśmy kilka piłek. Marcel Wilczek i Adam Linowski spisywali się w tym elemencie dobrze i w końcówcezbiórki należały do nas.

 

Taki powrót, odrobienie wysokiej straty i wygranie meczu może Wam dać nową energię na resztę sezonu? Po wpadce we Wrocławiu i porażce z liderem, zapewne humory mieliście nieco gorsze.

- Mam nadzieję, że tak. Nie ukrywajmy, że we Wrocławiu to była ogromna wpadka, to nie jest tak, że zapomnieliśmy o tym. Chcieliśmy meczem z Krosnem zmazać tę plamę, niestety to się nie udało, ale przynajmniej powalczyliśmy. Teraz po dramatycznej końcówce udało się wygrać więc myślę, że to podniesie morale drużyny.

 

Dużo się mówi o weryfikacji planów na sezon zasadniczy, strata do prowadzącej dwójki jest już spora więc skupiacie się już na utrzymaniu trzeciej pozycji przed fazą play-off?

- Przede wszystkim ponownie musimy zacząć wygrywać. Przytrafił nam się ten mecz we Wrocławiu, ale mam nadzieję, że już więcej takiej niespodzianki nie sprawimy naszym kibicom. Co do fazy play-off, to czy zajmiemy trzecie, czy czwarte miejsce  jakiejś ogromnej różnicy nie zrobi. Mam nadzieję, że nasza szczytowa forma przyjdzie na play-offy i będziemy w nich walczyć tak jak w końcówce dzisiejszego meczu.

 

Rozmawiał Radosław Kaczmarski

Autor: Radosław Kaczmarski fot. Marcin Bodziachowski
2016-01-28 09:52:00

Udostępnij
 

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsor Strategiczny
Partner Strategiczny
Partner główny
Sponsor
Sponsor główny Akademii, Partner Tytularny drużyn II ligi, U19 i U17
Partner Strategiczny projektów dziecięcych i młodzieżowych koszykarskiej Legii Warszawa
Partnerzy
Partner techniczny
Partnerzy medialni
Partnerem Edukacyjnym Projektów Młodzieżowych
Oficjalny partner i dostawca wody
6828744