SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
Aktualności
Klub
Sezon
Galeria
Klub biznesowy
SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY

Zastal 85:73 Legia. 2:2 w finale

5 godzin temu | 15.06.2026, 23:37
Zastal 85:73 Legia. 2:2 w finale
Marcin Bodziachowski

Legia Warszawa przegrała z Zastalem Zielona Góra 73:85 (17:23, 14:17, 16:21, 26:24) w czwartym meczu finałowej serii Orlen Basket Ligi. Gospodarze od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry i przez większość spotkania utrzymywali bezpieczną przewagę nad legionistami. Podopieczni Heiko Rannuli próbowali odrabiać straty, jednak zielonogórzanie skutecznie odpowiadali na kolejne akcje warszawskiej drużyny i ostatecznie wyrównali stan rywalizacji na 2:2.

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch punktów zdobytych przez Andrzeja Plutę. Gospodarze odpowiedzieli jednak natychmiast za sprawą Jayvona Maughmera, a chwilę później Zastal na prowadzenie wyprowadził Jakub Szumert. Niedługo później ten sam zawodnik stanął na linii rzutów wolnych i wykorzystał obie próby, powiększając przewagę swojej drużyny.

Legioniści szybko wrócili do punktowania. Świetnym rzutem za trzy punkty popisał się Michał Kolenda, zmniejszając straty warszawskiej ekipy. Odpowiedź gospodarzy była jednak błyskawiczna. Najpierw zza łuku trafił Conley Garrison, a chwilę później powtórzył ten wyczyn, dzięki czemu zielonogórzanie nie tylko utrzymali prowadzenie, ale zaczęli stopniowo budować przewagę.

W trudnym momencie dla Legii odpowiedzialność wziął na siebie Andrzej Pluta. Najpierw zdobył dwa punkty z gry, a następnie wykorzystał rzut wolny. Chwilę później kolejną skuteczną akcję przeprowadzili goście, a spod kosza trafił Race Thompson, dzięki czemu wynik ponownie stał się bardziej wyrównany.

Po sześciu minutach pierwszej kwarty podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego prowadzili 14:12. W kolejnej akcji dwa punkty dla gospodarzy zdobył Andrzej Mazurczak. Legioniści odpowiedzieli dwoma celnymi rzutami wolnymi, ale chwilę później ten sam zawodnik trafił za trzy punkty, ponownie zwiększając przewagę Zastalu.

W tej sytuacji trener Heiko Rannula zdecydował się poprosić o czas dla swojej drużyny. Po wznowieniu gry gospodarze nadal prezentowali się bardzo skutecznie i zdobyli kolejne punkty, jeszcze mocniej powiększając prowadzenie. Na minutę przed końcem pierwszej kwarty zielonogórzanie mieli już sześć punktów przewagi, a chwilę później dołożyli kolejne trafienie.

Legia zdołała jeszcze odpowiedzieć za sprawą Dominica Brewtona, który wykorzystał oba rzuty wolne. Były to jednak ostatnie punkty zdobyte w tej części spotkania. Po pierwszej kwarcie Zastal Zielona Góra prowadził 23:17.

Drugą kwartę rozpoczęło kilka nieskutecznych akcji ofensywnych z obu stron. Na pierwsze punkty kibice musieli czekać niemal trzy minuty. Impas przełamał Shane Hunter, który skutecznie zakończył akcję za dwa punkty dla Legii.

W tej sytuacji trener Zastalu zdecydował się poprosić o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany efekt, ponieważ po wznowieniu gry dwa punkty dla gospodarzy zdobył Dwight Wilson. Goście nie pozostawali jednak dłużni i szybko odpowiedzieli celnym rzutem Jayvona Gravesa.

Po pięciu minutach drugiej kwarty na prowadzeniu wciąż znajdowali się gospodarze, którzy wygrywali 27:24. Chwilę później powiększyli przewagę po kolejnym trafieniu zza łuku Andrzeja Mazurczaka. Zielonogórzanie poszli za ciosem, a w następnej akcji ten sam zawodnik dołożył dwa kolejne punkty. Chwilę później zza łuku trafił również Conley Garrison, jeszcze bardziej komplikując sytuację legionistów.

W obliczu rosnącej przewagi rywali trener Heiko Rannula poprosił o czas dla swojego zespołu. Po przerwie warszawska drużyna szybko wróciła do punktowania. Najpierw skuteczną akcję wykończył Jayvon Graves, a następnie kolejne punkty dla gości zdobył Dominic Brewton. Zielonogórzanie nie zamierzali jednak oddawać inicjatywy i również odpowiadali skutecznymi akcjami ofensywnymi.

Końcówka pierwszej połowy była bardzo zacięta, a ostatni mocny akcent należał do Andrzeja Mazurczaka, który po raz kolejny w tym spotkaniu popisał się kapitalnym rzutem za trzy punkty. Po dwóch kwartach podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego prowadzili 40:31 i schodzili do szatni z dziewięciopunktową przewagą.

Po przerwie pierwszą skuteczną akcję przeprowadzili gospodarze. Legioniści odpowiedzieli jednak niemal natychmiast, a celnym rzutem popisał się Shane Hunter. Chwilę później kolejne punkty dla warszawskiej drużyny zdobył Carl Ponsar, skutecznie kończąc akcję spod kosza. Następnie jeden z dwóch rzutów wolnych wykorzystał Andrzej Pluta, dzięki czemu Legia stopniowo zmniejszała straty.

Zielonogórzanie szybko przypomnieli jednak o swojej skuteczności i przeprowadzili dwie udane akcje ofensywne, ponownie powiększając przewagę. W tej sytuacji trener Heiko Rannula zdecydował się poprosić o czas dla swojej drużyny.

Po wznowieniu gry skuteczną akcję dla legionistów wykończył Michał Kolenda, jednak gospodarze nadal kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Chwilę później zdobyli kolejne punkty z linii rzutów wolnych, nie pozwalając Legii na szybkie odrabianie strat.

Ważnym momentem dla warszawskiej drużyny był kapitalny rzut Dominica Brewtona za trzy punkty, który utrzymywał Legię w kontakcie punktowym. Niedługo później kolejną „trójkę” dołożył Andrzej Pluta, trafiając z trudnej pozycji.

Na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego prowadzili 51:44. Chwilę później przewaga gospodarzy ponownie wzrosła po skutecznej akcji Patricka Cartiera. Następne punkty dla Zastalu zdobył Phillip Fayne, a zielonogórzanie coraz pewniej kontrolowali przebieg spotkania. Swoje szanse z linii rzutów wolnych wykorzystał również Chavaughn Lewis, pewnie zamieniając na punkty obie próby.

Legioniści próbowali jeszcze odpowiedzieć. Celnym rzutem za trzy punkty popisał się Dominic Brewton, jednak niemal natychmiast dwa punkty dla gospodarzy zdobył Patrick Cartier. Ostatnie punkty w tej części meczu również należały do Zastalu. Gospodarze dwukrotnie trafili z linii rzutów wolnych, ustalając wynik po trzech kwartach na 61:47 dla podopiecznych Arkadiusza Miłoszewskiego.

Ostatnią kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze. Pierwsze punkty zdobył Patrick Cartier, a chwilę później zielonogórzanie przeprowadzili kolejną skuteczną akcję, jeszcze bardziej powiększając przewagę. Odpowiedź Legii nadeszła jednak szybko. Celnym rzutem zza łuku popisał się Carl Ponsar, a niedługo później kolejną „trójkę” dla warszawskiej drużyny dołożył Andrzej Pluta.

Zastal nie pozwalał jednak gościom na odrobienie strat i niemal na każdą skuteczną akcję Legii odpowiadał własnym trafieniem. Kolejne punkty dla zespołu Heiko Rannuli zdobył Race Thompson, który również trafił za trzy punkty. Mimo to gospodarze konsekwentnie utrzymywali bezpieczną przewagę i kontrolowali przebieg spotkania.

Po pięciu minutach czwartej kwarty na tablicy wyników widniał rezultat 73:58 dla podopiecznych Arkadiusza Miłoszewskiego. Zielonogórzanie nie zamierzali zwalniać tempa i nadal skutecznie wykorzystywali swoje okazje w ataku. Ważnym momentem tej części meczu była akcja Andrzeja Mazurczaka, który skutecznie zakończył akcję spod kosza, a chwilę później dołożył kolejne punkty dla swojego zespołu.

Legioniści mimo wysokiej straty nie rezygnowali z walki. Carl Ponsar ponownie trafił za trzy punkty, a następnie Shane Hunter wykorzystał oba rzuty wolne. Chwilę później dwa punkty zdobył również Maksymilian Wilczek. W tym fragmencie warszawska drużyna zanotowała kilka skutecznych akcji z rzędu, jednak było to zbyt mało, aby realnie zagrozić gospodarzom.

W końcowych minutach Carl Ponsar wykorzystał jeszcze dwa rzuty wolne, ale zielonogórzanie również punktowali z linii, skutecznie utrzymując wypracowaną wcześniej przewagę. Ostatnie punkty dla Legii zdobył jeszcze Ponsar, trafiając spod kosza, jednak nie zmieniło to już losów spotkania. Ostatecznie Legia Warszawa przegrała z Zastalem Zielona Góra 73:85, a gospodarze wyrównali stan finałowej rywalizacji na 2:2. Piąty mecz serii finałowej w najbliższą środę o godz. 20.15 w hali przy ul. Obrońców Tobruku 40. Niezależnie od jego wyniku szóste spotkanie zostanie rozegrane w Zielonej Górze.

Orlen Zastal Zielona Góra: Andrzej Mazurczak 21 (2), Conley Garrison 16 (3), Dwight Wilson III 10, Jayvon Maughmer 9 (1), Patrick Cartier 8, Chavaughn Lewis 7, Phil Fayne 6, Jakub Szumert 4, Miłosz Majewski 2, Filip Matczak 2, Krzysztof Sulima 0, Marcin Woroniecki 0
Trener: Arkadiusz Miłoszewski

Legia Warszawa: Carl Ponsar 17 (2), Andrzej Pluta 14 (2), Dominic Brewton III 12 (2), Jayvon Graves 7, Michał Kolenda 7 (1), Race Thompson 7 (1), Shane Hunter 6, Maksymilian Wilczek 2, Wojciech Tomaszewski 1, Błażej Czapla 0, Ojārs Siliņš 0
Trener: Heiko Rannula


Udostępnij
 

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsor Strategiczny
Partner Strategiczny
Partner główny
Sponsor
Sponsor główny Akademii, Partner Tytularny drużyn II ligi, U19 i U17
Partner Strategiczny projektów dziecięcych i młodzieżowych koszykarskiej Legii Warszawa
Partnerzy
Partner techniczny
Partnerzy medialni
Partnerem Edukacyjnym Projektów Młodzieżowych
Oficjalny partner i dostawca wody
7545544