SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
Aktualności
Klub
Sezon
Galeria
Klub biznesowy
SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
sob, 28.03.2026 ORLEN Basket Liga
Dziki Warszawa
88 95
Legia Warszawa
Hala Koło, Warszawa
sob 28.03.2026 ORLEN Basket Liga
Dziki Warszawa
88 95
Legia Warszawa
Hala Koło, Warszawa

Legia wygrywa derby stolicy! Zieloni Kanonierzy w świetnym stylu pokonali Dziki Warszawa 95:88, odnosząc swoje 16. zwycięstwo w sezonie Orlen Basket Ligi. Emocji nie brakowało, ale to legioniści pokazali większą jakość i pewność w kluczowych momentach, sięgając po ważną wygraną.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla legionistów. Już w pierwszej akcji Race Thompson trafił za trzy, a chwilę później kolejną trójkę dołożył Carl Ponsar i Legia szybko objęła prowadzenie 6:0. Legioniści kontynuowali dobrą grę. Po efektownej akcji duetu Andrzej Pluta – Carl Ponsar, ten drugi ponownie wpisał się na listę strzelców, powiększając przewagę do ośmiu punktów (14:6). Chwilę później Dominic Brewton zakończył akcję 2+1 i przewaga Legii wzrosła już do jedenastu punktów, co skłoniło trenera Dzików Marco Legovicha do wzięcia pierwszego czasu w meczu.

Po przerwie gospodarze zaczęli odrabiać straty. Najpierw punkty zdobył Odinakachim Oguama, a następnie dwa dołożył Rivaldo Soares. Przy stanie 17:10 dla Legii o czas poprosił trener Heiko Rannula. Kolejne minuty przyniosły wyraźne problemy legionistów w ataku, co skrzętnie wykorzystali zawodnicy Dzików. Po dwóch celnych rzutach osobistych Bennetta Vander Plasa oraz punktach Landriusa Hortona przewaga Legii stopniała do trzech punktów (17:14), a chwilę później Tahlik Chavez trafił za trzy, doprowadzając do remisu 19:19. Ostatnie słowo w tej kwarcie należało jednak do Legii. Andrzej Pluta trafił zza łuku i to legioniści schodzili na krótką przerwę z trzypunktowym prowadzeniem – 25:22.

Początek drugiej kwarty przyniósł zmianę prowadzenia. Po punktach Odinakachima Oguamy to Dziki wyszły na jednopunktowe prowadzenie 27:26. Legia odpowiedziała jednak natychmiast – Dominic Brewton najpierw trafił za trzy, a chwilę później po przechwycie efektownie zakończył akcję wsadem, przywracając legionistom prowadzenie 31:27. Legia poszła za ciosem i w kolejnych akcjach powiększała przewagę. Po punktach Shane’a Huntera warszawianie prowadzili już 36:27, co zmusiło trenera Dzików Marco Legovicha do wzięcia czasu.

Dobra seria Dzików, zwieńczona celną trójką Darnella Edge’a, pozwoliła im zmniejszyć stratę do czterech punktów. Mimo to legioniści utrzymywali kontrolę nad wynikiem, a na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy prowadzili 47:42. W końcówce Legia ponownie podkręciła tempo. Najpierw punkty zdobył Race Thompson, a następnie kolejne dołożył Carl Ponsar, dzięki czemu przewaga wzrosła do dziesięciu punktów – 55:45. Ostatnie punkty przed przerwą zdobył kapitan Legii Michał Kolenda, wykorzystując jeden z dwóch rzutów osobistych. Do szatni legioniści schodzili prowadząc 56:47.

Po przerwie legioniści długo utrzymywali bezpieczną przewagę. Po dwóch minutach gry prowadzili jeszcze dziesięcioma punktami, a chwilę później Michał Kolenda trafił za trzy, powiększając prowadzenie do trzynastu oczek – 63:50. Była to najwyższa przewaga Legii w tym spotkaniu. W kolejnych minutach oba zespoły miały jednak spore problemy ze skutecznością. Przez dłuższy czas wynik niemal się nie zmieniał i na cztery minuty przed końcem trzeciej kwarty Legia wciąż prowadziła 63:51.

Impuls do odrabiania strat dali gospodarzom Oguama oraz  Soares. Najpierw Oguama zdobył trzy punkty, a następnie kolejne dwa dołożył Soares, zmniejszając stratę Dzików do siedmiu punktów – 56:63. Końcówka tej odsłony należała już do gospodarzy, którzy systematycznie zbliżali się do legionistów. Po akcji 3+1 Landriusa Hortona przewaga Legii stopniała do zaledwie dwóch punktów. Były to ostatnie punkty zdobyte w tej kwarcie, która zakończyła się wynikiem 67:65 dla Legii.

Ostatnia kwarta rozpoczęła się od skutecznych akcji Legii. Najpierw punkty zdobył Dominic Brewton, a chwilę później dwa rzuty osobiste wykorzystał Carl Ponsar, dzięki czemu przewaga legionistów wzrosła do sześciu punktów – 71:65. W końcu odblokował się także Andrzej Pluta. Najpierw skutecznie zakończył indywidualną akcję wejściem pod kosz, a następnie trafił za trzy, powiększając prowadzenie Legii do dziewięciu punktów na siedem minut przed końcem meczu. Przy stanie 67:76 o czas poprosił trener gospodarzy.

Po przerwie Pluta ponownie trafił zza łuku, a Legia odskoczyła już na dwanaście punktów – 81:69. Gospodarze nie potrafili zatrzymać rozpędzonych legionistów. Race Thompson dołożył kolejne punkty, a Dominic Brewton podwyższył prowadzenie Legii do piętnastu oczek. W kolejnych minutach gra toczyła się punkt za punkt, ale legioniści spokojnie kontrolowali sytuację. Na dwie minuty przed końcem utrzymywali trzynastopunktowe prowadzenie przy wyniku 90:77.

Dziki próbowały jeszcze odrabiać straty, jednak Legia nie oddała już prowadzenia i ostatecznie wygrała derby Warszawy 95:88.

Dziki Warszawa: Landrius Horton 16 (2), Darnell Edge 16 (3), Rivaldo Soares 15, Bennett Vander Plas 11 (3), Odinakachim Oguama 9, Tahlik Chavez 6 (1), Łukasz Frąckiewicz 6, Michał Aleksandrowicz 5 (1), Krzysztof Kempa 4 (1), Grzegorz Grochowski -, Julian Sosna -

Trener: Marco Legovich

Legia Warszawa: Dominic Brewton III 22 (1), Andrzej Pluta 20 (4), Carl Ponsar 15, Race Thompson 13 (1), Shane Hunter 10, Jayvon Graves 9 (1), Michał Kolenda 6 (1), Błażej Czapla 0, Wojciech Tomaszewski 0, Julian Dąbrowski 0, Maksymilian Wilczek 0

Trener: Heiko Rannula 

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsor Strategiczny
Partner Strategiczny
Partner główny
Sponsor
Sponsor główny Akademii, Partner Tytularny drużyn II ligi, U19 i U17
Partner Strategiczny projektów dziecięcych i młodzieżowych koszykarskiej Legii Warszawa
Partnerzy
Partner techniczny
Partnerzy medialni
Partnerem Edukacyjnym Projektów Młodzieżowych
Oficjalny partner i dostawca wody
9149848