Legia na trzy minuty przed końcem meczu w Szczecinie prowadziła różnicą dwunastu punktów i wydawało się, że zapewni sobie wygraną. Niestety później legioniści pozwolili uwierzyć gospodarzom, że mogą wrócić do gry. Nasi gracze zdobyli już tylko dwa punkty - Andrzej Pluta trafił z linii rzutów wolnych. Gospodarze z kolei zdobyli ważne punkty na 5 sekund przed końcem za sprawą Nemanji Popovicia, który wymusił faul Shane'a Huntera i wykorzystał rzuty osobiste. Legioniści mieli jeszcze pieć sekund, by zdobyć punkty na zwycięstwo, ale Jayvon Graves stracił piłkę i szczecinianie zapewnili sobie wygraną, dzięki której wyprzedzili nasz zespół w tabeli po I rundzie rozgrywek Orlen Basket Ligi.
Autor: Marcin Bodziachowski, fot. Marcin Bodziachowski