Heiko Rannula (trener Legii): Dziękuję moim zawodnikom za ich zaangażowanie i energię, którą włożyli w ten mecz. Pod tym względem to było najlepsze nasze spotkanie od co najmniej miesiąca. To był klucz. Skupiliśmy się na obronie i wykonaliśmy bardzo dobrą pracę, szczególnie na ich głównych strzelcach. Na pewno nasza zbiórka pozostawiała dziś wiele do życzenia. Nasz rytm w ataku też nie był jeszcze taki, jakiego oczekujemy, ale mimo wszystko z tego meczu można wyciągnąć wiele pozytywów. (...) Nie lubię płakać z powodu kontuzji, bo to część tego sportu. Byłem już w takich sytuacjach w przeszłości, że nic nie działało jak należy, zawodnicy byli kontuzjowani, ale sezon jest długi. Musimy wrócić do naszego rytmu.

Andrzej Pluta (rozgrywający Legii): Bardzo ważne dla nas zwycięstwo, przede wszystkim po tym jak zakończyliśmy poprzedni rok. Wiedzieliśmy, że MKS to trudny przeciwnik, grający bardzo agresywnie. Trenerzy przygotowali nas do tego bardzo dobrze. Zaczynamy nowy rok pozytywnie. Trzymamy kciuki, abyśmy cały czas szli do przodu i byśmy znaleźli swój rytm, na który cały czas czekamy. (...) Jeśli chodzi o moje zdrowie to teraz już jest w porządku. Początek nie był prosty, bo było dużo wszystkiego oprócz koszykówki. Teraz powoli wracam do stu procent. Zobaczymy ile to zajmie. Staramy się, by wrócić jak najszybciej. Ale taki jest sport - po kontuzji trzeba trochę czasu. Cieszę się, że klub dba o mnie, nie pchając mnie do jak najszybszej gry, abym był w pełni zdrowy.

Artur Gronek (trener MKS-u): Gratulacje dla Legii Warszawa, dla całego sztabu, zawodników i organizacji. Myślę, że pokazali dziś dobrą jakość. Niestety nie zatrzymaliśmy głównego punktu, który sobie postawiliśmy przed meczem - Legia zdobyła 29 punktów z szybkiego ataku. To zawsze zaczyna się na selekcji rzutów. Ona może nie była dziś bardzo zła, ale nie trafialiśmy. 3/24 za 3 plus rzuty wolne, plus kilka niepotrzebnych strat, to są rzeczy, które otwierają szybki atak przeciwnika. Próbowaliśmy atakować zbiórkę w ataku i za to mogę pochwalić moich graczy. Dzisiejsza koszykówka polega na tym, że gra się falami i w momencie 38:38 popełniliśmy za dużo błędów. Nie wybraliśmy dobrych ruchów, by wejść w pomalowane, by zaatakować tę strefę i wykreować lepsze rzuty. To nie działało tak jak byśmy chcieli. Legia postawiła nam takie warunki - to jest fizyczny zespół, z bardzo dużą jakością i zasłużyli na to zwycięstwo.

Martin Peterka (podkoszowy MKS-u): Włożyliśmy dużo wysiłku w to spotkanie, ale to okazało się niewystarczające do pokonania Legii. Popełniliśmy zbyt wiele błędów. Za słabo rzucaliśmy dziś za 3 punkty, a na dodatek spudłowaliśmy zbyt wiele rzutów wolnych, co nas raniło. W trzeciej kwarcie wróciliśmy do gry, ale potem popełniliśmy wiele głupich błędów, co kosztowało nas stratę zbyt wielu punktów. Później próbowaliśmy wrócić jeszcze do meczu, ale to się nam nie udało. Musimy być lepsi w kolejnym meczu.
Autor: Marcin Bodziachowski, fot. Marcin Bodziachowski