SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY
Aktualności
Klub
Sezon
Galeria
Klub biznesowy
SPONSOR STRATEGICZNY
PARTNER STRATEGICZNY

Legia 98:80 Dziki w pierwszym półfinale

1 godzina temu | 28.05.2026, 05:48
Legia 98:80 Dziki w pierwszym półfinale
Piotr Koperski

Legia Warszawa zwyciężyła z zespołem Dzików Warszawa 98:80 (32:23, 22:19, 26:22, 18:16) w pierwszym meczu półfinałowym fazy play-off i objęła prowadzenie w rywalizacji. Podopieczni Heiko Rannuli udanie rozpoczęli walkę o finał mistrzostw Polski.

Legia szybko otworzyła wynik spotkania za sprawą Carla Ponsara. Po chwili rzutem za trzy popisał się Maksymilian Wilczek i już na początku legioniści pokazywali swoją przewagę. Jednak po chwili to drużyna Dzików odpowiedziała zdobytymi punktami a mecz toczył się w bardzo szybkim tempie kosz za kosz. Po czterech minutach pierwszej kwarty Legia prowadziła 11:9, a po chwili swoim drugim rzutem za trzy w tym spotkaniu popisał się Maksymilian Wilczek, tym samym podwyższając prowadzenie gospodarzy. Dziki jednak nie odpuszczały i niedługo potem goście zanotowali celną trójkę za sprawą Landriusa Hortona. Pojedynek stawał się bardziej wyrównany, na trzy i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty to zespół gości wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. Legioniści starali się odwrócić wynik i skutecznie punktowali, wychodząc ponownie na prowadzenie. Na dwie minuty przed końcem pierwszej części spotkania rzutem za trzy popisał się Brewton i dał swojej drużynie sześciopunktowe prowadzenie. Później dla Legii punktował Andrzej Pluta, który również fantastycznie trafił za trzy punkty. Pod koniec pierwszej kwarty Legia skutecznie budowała coraz większą przewagę i zakończyła tę część spotkania prowadzeniem 32:23

Strzelanie w drugiej kwarcie rozpoczęli zawodnicy Dzików, którzy chcieli jak najszybciej zmniejszyć przewagę gospodarzy. Po czterech zdobytych punktach przez ekipę gości trener Heiko Rannula poprosił o czas dla swoich zawodników. Koszykarze Legii rozpoczęli punktowanie w drugiej kwarcie za sprawą rzutu Race’a Thompsona za trzy. Następnie szansę na zdobycie punktów miał Jayvon Graves który nie wykorzystał jednak dwóch rzutów wolnych. Po pięciu minutach drugiej kwarty podopieczni Heiko Rannuli utrzymywali wysokie prowadzenie 43:33, a zespół gości nie mógł znaleźć sposobu na zmniejszenie tej straty. Po punktach Andrzeja Pluty tym razem trener zespołu gości, Marco Legovich, poprosił o czas dla swoich zawodników. Przerwa przyniosła skutek w postaci kilku zdobytych punktów przez ekipę gości, jednak przewaga gospodarzy była wciąż bardzo duża. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy spotkania legioniści prowadzili 49:39, a po chwili podwyższył je Jayvon Graves, który trafił za dwa. W końcówce drugiej kwarty zespół gości zanotował celny rzut zza łuku, zmniejszając nieco przewagę. W ostatnich sekundach okazję do zdobycia punktów dla Legii miał Andrzej Pluta, ale wykorzystał zaledwie jeden z dwóch rzutów osobistych, a druga część spotkania zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 54:42.

Trzecia kwarta lepiej rozpoczęła się dla gości, którzy szybko zdobyli kilka oczek. Zespół gospodarzy mimo początkowego okresu mniej skutecznej gry, wrócił na właściwe tory. Akcje ofensywne pojawiały się po obydwu stronach parkietu. Po pięciu minutach tej kwarty na tablicy wyników widniał wynik 65:53 dla Legionistów, którzy kontrolowali grę. Dziki nie mogły znaleźć sposobu na rywali. Kolejne punkty dla swojego zespołu zdobywał Dominic Brewton. Dla Legii fantastycznie trafił za trzy Shane Hunter, a zespół Dzików pomimo wielu prób był w tym fragmencie spotkania dość nieskuteczny pod koszem rywali, w dużej mierze za sprawą dobrej gry w defensywie zawodników

Legii. W końcówce tej części meczu gospodarze udowodnili swoją dominację i zakończyli tę część wysokim prowadzeniem 80:64.

Na początku finałowej odsłony meczu trafił Carl Ponsar. Po chwili Dziki odpowiedziały, ale przewaga gospodarzy się utrzymywała. Podopieczni Heiko Rannuli w późniejszych fragmentach kwarty zwiększali prowadzenie, aż do stanu 87:67. Drużyna gości była w wyjątkowo trudnej sytuacji. Soares trafił za trzy, a następnie dołożył trafienie za dwa punkty. Tchnął tym samym nieco nadziei w swój zespół. Legioniści jednak nie pozwolili rywalom na odrobienie strat. Na trzy minuty przed końcem spotkania drużyna Rannuli prowadziła 92:74. Na niespełna dwie minuty przed końcem dla Dzików trafił Krzysztof Kempa, ale po chwili fantastycznie odpowiedział Dominic Brewton. Końcówka meczu nie przyniosła żadnych zmian. Legioniści kontrolowali sytuację i to oni pewnie zwyciężyli w tym spotkaniu wynikiem 98:80.

Legia Warszawa: Andrzej Pluta 20 (3), Carl Ponsar 18 (1), Dominic Brewton III 17 (2), Jayvon Graves 10, Maksymilian Wilczek 10 (2), Shane Hunter 8 (1), Wojciech Tomaszewski 6, Race Thompson 5 (1), Ojārs Siliņš 3 (1), Dawid Niedziałkowski 1, Błażej Czapla 0, Wojciech Jasiewicz 0

Trener: Heiko Rannula

Dziki Warszawa: Darnell Edge 16 (3), Rivaldo Soares 15 (2), Lee Horton 14 (2), Krzysztof Kempa 12, Tahlik Chavez 9 (1), Ody Oguama 7, Grzegorz Kamiński 4, Ben Vander Plas 3 (1), Michał Aleksandrowicz 0, Grzegorz Grochowski 0, Julian Sosna 0, Łukasz Frąckiewicz -

Trener: Marco Legovich


Udostępnij
 

Sponsorzy i Partnerzy

Sponsor Strategiczny
Partner Strategiczny
Partner główny
Sponsor
Sponsor główny Akademii, Partner Tytularny drużyn II ligi, U19 i U17
Partner Strategiczny projektów dziecięcych i młodzieżowych koszykarskiej Legii Warszawa
Partnerzy
Partner techniczny
Partnerzy medialni
Partnerem Edukacyjnym Projektów Młodzieżowych
Oficjalny partner i dostawca wody
6531448