- Każde indywidualne wyróżnienie w tym sporcie nie ma tak naprawdę znaczenia. Bez mojej drużyny, kolegów oraz sztabu nie zdołałbym zdobyć tego wyróżnienia. W tym momencie cieszymy się ze zwycięstwa. Zdajemy sobie sprawę, że seria jeszcze się nie skończyła i będzie jeszcze ciężej - powiedział w rozmowie dla Polsatu Sport rozgrywający Legii, Andrzej Pluta, po pierwszym meczu półfinałowym.
- Michał Kolenda jest dla nas bardzo ważną postacią, bardzo wiele wnosi, nie tylko chodzi o rzeczy, które widać w statystykach. Dzisiaj świetną robotę zrobili "Wilku" i Wojtek Tomaszewski - byli przygotowani. Mamy nadzieję, że w następnych meczach będzie tak samo. (...) Jeśli chodzi o naszą obronę, odpowiem, że zawsze może być lepiej. Możemy być zadowoleni z dzisiejszego występu, Dziki to bardzo utalentowana drużyna w ataku. Udało się ich zatrzymać na 80 punktach. Na pewno będziemy się starali, by w kolejnych meczach zdobywali mniej, ale nie jest łatwo zatrzymać tak dobrego przeciwnika. (...) Horton jest świetnym zawodnikiem, bo śledziłem jego występy przez cały sezon. Dowiózł swoją drużynę do półfinału. Staram się nie myśleć o takiej rywalizacji, najważniejsze, abyśmy wygrywali mecz za meczem. Czy wygram, czy przegram rywalizację z Hortonem, najważniejszy jest końcowy wynik - powiedział Pluta, który zdobył dla Legii 20 pkt. i zaliczył 9 asyst.
Całą rozmowę można obejrzeć TUTAJ.
Autor: Marcin Bodziachowski, fot. Piotr Koperski