Legia pierwszy mecz półfinałowy z Dzikami kontrolowała od samego początku. Legioniści w środowy wieczór prowadzili przez 39:36 min., najwyżej różnicą 22 punktów. Nasi gracze byli bardzo skuteczni z dystansu - trafili połowę rzutów za 3 pkt. (11/22). Gorzej było ze skutecznością z linii rzutów wolnych (65,5%, 19/29, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy w tym elemencie mieliśmy 8/14). Ważne było także ograniczenie strat. Shane Hunter zaliczył 13 zbiórek, świetnie grali Ponsar (18 pkt., 4 zb.) i Pluta (20 pkt., 9 zb., +23 w ciągu 26:10 min.), a jeden z lepszych spotkań w tym sezonie rozegrał Maks Wilczek (10 pkt., 3 zb.), który wobec urazu Michała Kolendy, zaczął mecz w wyjściowej piątce (zagrał 23 min.).