Legia zagrała bardzo dobry mecz ze Śląskiem i wydawało się, na 27 sekund przed końcem, że zdoła pokonać ekipę z Wrocławia przed własną publicznością. Legioniści prowadzili bowiem różnicą czterech punktów. Zanim jednak, po przerwie dla trenera Śląska, piłka została wprowadzona do gry, sędziowie odgwizdali faul Gravesa i wrocławianie otrzymali jeden rzut wolny, który wykorzystali. Po wznowieniu gry trójki nie trafił Sannon, ale piłka została w ich rękach, a Nizioł doprowadził do remisu. W odpowiedzi Dominic Brewton miał akcję na zwycięstwo - dobrze minął rywali, ale spudłował z dobrej pozycji i o końcowym wyniku decydowała dogrywka. W niej lepsi okazali się gracze z Dolnego Śląska.
Autor: Marcin Bodziachowski, fot. Piotr Koperski, vid. Marcin Bodziachowski